Tereny Valfden > Dział Wypraw

"Na umrzyka skrzyni"

<< < (40/58) > >>

Julian:
Sięgnąłem ręką do stolika i podałem wódkę Tzaro.
- Proszę, jednak nie odpowiadam za skutki.

Mogul:
Z wyczekiwaniem spojrzał na reakcje Tzaro, nie wiedział kto to jest, nie znał nawet jego imienia, ale czekał na wynik tej niby marnej wódki.

Axel Ontero:
Otrzymawszy butelkę od Juliana z niepewnością zbliżyłem ją do ust i zacząłem pić. Poczułem dziwny, palący w gardle smak. Odchyliłem butelkę od twarzy, obejrzałem ją dokładnie i powiedziałem:
-Miałeś rację nie powinienem jej pić. Dziwny smak. Spojrzałem na orka, który ewidentnie mi się przyglądał. Wyciągnąłem do niego rękę z butelką rzekłem:
-Jestem Tzaro skoro tak Cię dziwi ma reakcja na wódkę to proszę pij na zdrowie.- uśmiechnąłem się i podałem orkowi butelkę wódki.

Julian:
- Dlatego mój drogi Tzaro, uwielbiam zrelaksować się przy fajce. Mimo, że nie zdrowo, ale i tak to lubie.

Mogul:
-Dziwi? Nie dziwi, chciałem zobaczyć jak Ci "smakuje". Podkreślił ostatnie słowo i wyszczerzył kły. Miał to być uśmiech, no ale z taką gębą ciężko. Jednak można było wyczuć, że to było pozytywne. Mogul Khan Yurnero Juggernaut. Jak zawsze przedstawiał się całym swoim nazwiskiem. Czasami go to irytowało, czasami nie. Ork gulnął porządnego łyka. Wykrzywił jeszcze bardziej niż wcześniej twarz, by po chwili uśmiechnąć się.
- Dobree, może nie tak mocne jak trunek szwadronu, ale dobre. To co, kolejna kolejka? Wskazał butelką na Juliana.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej