Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Na umrzyka skrzyni"
Gunses:
Gunses uśmiechnął się siadając na konia. Był przedostatni dzień jesieni, księżyc delikatnie zasłaniał słońce by za dwa dni zrobić to całkowicie. Zapanuje Hiemis, miesiąc ciemności i mrozów. Miesiąc kiedy Gunses miał całkowitą swobodę. Kiedy mógł w końcu zdjąć koszulę i wyjść na zewnątrz. Kiedy nic go nie dręczyło. Tak. Miesiąc ciemności i zimna. Gunses już nie mógł się doczekać.
Elrond Ñoldor:
Był przedostatni dzień jesieni, księżyc delikatnie zasłaniał słońce by za dwa dni zrobić to całkowicie. Zapanuje Hiemis, miesiąc ciemności i mrozów. Miesiąc w którym Elrond będzie sobie odmarzał tyłek w swoim domu, gdzie przez nieszczelne okna i drzwi wlatywać będzie zimne powietrze. I zużywał połowę złota na naftę i świece. - Całe szczęście, że mam komnatę w Gildii...
Hagmar:
//Rozumiem że nie chce wam się opisywać przyrody itd. Ale żeby aż tak? :D
Kompania zawróciła na południe, ku rozstajowi dróg skręcając ku Hrabstwu Revar. Aragorn pamiętał mapy, czekało ich jakieś 100km. drogi. Na szczęście był to główny trakt prowadzący do siedziby Sabatu, tam jednak nie zmierzali, dracon nie znał za bardzo okolicy mimo to liczył że jest tu bezpiecznie...
Lord Hejgen:
Anims po tym jak zpadł z konia został ciężko ranny, i był nieprzytomny. Gdy reszta ruszyła w drogę Anims razem z nimi ale jednak, obudził się na chwile i zapytał się - Czy mogę j.. jechać z wa.. z wami. -
Hagmar:
//Powiedzmy że Hejgen jedzie leżąc na wozie, bo Devowi nie chciało się najwyraźniej napisać jak go zabiera do miasta.
Leż i nie ruszaj się, miałeś sporo poważnych złamań. Devristus Cie poskładał, ale to nie znaczy że możesz skakać. Zostawimy Cię w Chylicy Górnej, ktoś po ciebie wróci.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej