Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Na umrzyka skrzyni"
Hagmar:
Musielibyśmy cofnąć się o 300km a to z tydzień drogi, chyba że pojedziemy przez Twoje ziemie Gunsesie do Chylicy Górnej a stamtąd promem przez rzekę. Oszczędzimy trzy dni.
Gunses:
- Jasne. Możemy skrócić drogę do Chylicy Górnej. Ludzie jednak nie będą zadowolenie z takiego obrotu sprawy, ale cóż, siła wyższa...
Hagmar:
Wiem, sam jestem zły. Miałem zdobyć sporo złota a będę tropił duchy... Ale taka dola. Słuchajcie ludzie! Zmiana planów, nie jedziemy do Tinriletu. Pojawiły się... plotki... że sekta którą przecież wybiłem, z waszą pomocą zresztą, zaczęła grasować ponownie. Musimy jechać to sprawdzić. Kto jest ze mną?
Devristus Morii:
Nie mogę znaleźć Animsa rzekł Dev wchodząc do karczmy Hmm... No chyba będą wszyscy chętni.
Mogul:
- Jak będzie można komu łeb odrąbać, to jestem za tobą. Rzekł Mogul kończąc czwarte piwo. Nie miał z kim gadać, co mu było na rękę, bo nie lubił dłuższych pogadanek. Słuchał za to bzdetów o magii i sektach. Ciekawe co to za sekta? Czy wierzą w jaką wielką kluskę spagetii?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej