Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gdy mrok ostrzy szpony: przesłuchanie
Hagmar:
Siadaj. Rzucił lodowatym, pozbawionym emocji tonem. Strażnicy posadzili więźnia na twardym taborecie na przeciwko kaprala. Zostawcie nas, i przynieście mi kawę z mesy. ÂŻołnierze posłusznie wyszli, dracon przeglądał skąpy raport dotyczący tej konkretnej sprawy. Jesteś w dupie, próba morderstwa, napaść na funkcjonariusza, za to grozi szubienica. Ale możemy złagodzić wyrok jeśli będziesz współpracował. Bo będziesz prawda? Nie chcesz przecież bym użył tych wszystkich machin, połowę z nich widzę zresztą pierwszy raz na oczy. Zacznijmy od prostego pytania. Kogo miałeś zabić. Mówił patrząc mu prosto w oczy, tym samym tonem co na początku.
Sado:
Mężczyzna nie odpowiedział. Durnie wpatrywał się w kamienną posadzkę, nie reagując na słowa.
Hagmar:
//Opis narzędzi proszę bo nie wiem czym go potraktować.
Gadaj psie! Krzyknął dracon, wstał i podszedł do więźnia łapiąc za kark i przyciskając jego gębę do blatu stołu.
//Wstrzymuje questa.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej