Tereny Valfden > Dział Wypraw
Za mundurem...assasyni sznurem
Koza123:
Konrad kontynuował pracę. W pewnym momencie poprosił towarzysza o przysługę.
-Mówiłeś, że te więzy da się zdjąć. Teraz przydałaby mi się Twoja pomoc.
Anette Du'Monteau:
Starszy Kruk zdjął sobie więzy jakby trzymały się na nadgarstkach wyłącznie z jego nieprzymuszonej woli. Potem zdjął twoje i wrócił do obserwowania przestrzeni za celą
Koza123:
Konrad kontynuował swoją robotę. Teraz szło mu to znacznie szybciej. Miał nadzieje na rychłą ucieczkę.
Anette Du'Monteau:
W ścianie była już spora wyrwa. Na tą chwilę zabrzmiał dzwonek. Zbliżała się pora podawania jedzenia więźniom. Trzeba było się wydostać nim strażnicy zobaczą dziurę i ogłoszą alarm, a także bez cackania się, potną na kawałki.
Koza123:
-Koniec tej zabawy, idziemy.- rzekł Konrad do swego kompana i szybko ruszył w głąb tunelu, który wydawał się już w pełni dostępny dostępny dla dwóch więźniów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej