Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zegar tyka

<< < (7/20) > >>

Anette Du'Monteau:

W końcu dotarliście do miasteczka. Nie było jakieś wielkie, acz również nie było małe. Z daleka rzucała się w oczy charakterystyczna wieżyczka ratusza, lub też innego ważnego budynku administracji. Wy jednak chcieliście się jedynie schronić przed chłodnym wiatrem i zmrokiem, jak większość rozumnych istot o tej porze. Inną sprawą było to, że w karczmie czekał również agent z dalszymi informacjami.

Istedd:
Istedd miał nosa do karczm. Był to jeden z powodów, które doprowadziły go do obecnego stanu poszukiwania owego budynku. Innym powodem było bezpieczeństwo, jadło, napitek, no i rzecz jasna - dalsze dzieje misji. Jakoś stracił ochotę na konserwację, toteż milczał jak zaklęty. Nie mówiąc nic skierował konia do budynku, który wyglądał mu na poszukiwaną karczmę. Pierw jednak wjechał do miasteczka. Rozglądał się leniwie.

Koza123:
Konrad podjechał pod samą karczmę. Konia zostawił tuż obok budynku, sam zaś wszedł do środka i zaczął rozglądać się w poszukiwaniu agenta Kruków.

Istedd:
Tak samo uczynił Istedd, który również po chwili był w karczmie. Uderzył go znajomy zapach moczu, potów i taniego piwa, ale towarzyszyła temu woń ciepła i jadła (może nawet dobrego). Rozejrzał się dokoła i podrapał w majestatyczną brodę.

Koza123:
-Isteddzie, musimy znaleźć agenta. Masz jakiś pomysł?- spytał Konrad.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej