Autor Wątek: Nielegalny towar  (Przeczytany 1114 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5476
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Nielegalny towar
« Odpowiedź #20 dnia: 16 Luty 2012, 22:41:59 »
- W składzie znajduje się przemycony towar. Wpakujcie go z powrotem na ten wóz. Zawiozę to do magazynu Szwadronu. Ja tymczasem zajmę się związanymi i rannymi przestępcami. Ich też muszę wpakować na wóz. Jak wszystko zrobicie, to możecie wracać do obowiązków. Aha, i jeszcze coś. Pod żadnym pozorem nie zaglądajcie pod płachtę w piwnicy - powiedział i wszedł do magazynu, wiążąc dokładniej więźniów i prowadząc ich do wozu.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Nielegalny towar
« Odpowiedź #21 dnia: 16 Luty 2012, 22:45:40 »
- Tak jest! - strażnicy pokiwali głowami i weszli do środka. Dość długo im zeszło, nim cały pakunek ponownie znalazł się na wozie, ale w końcu się uporali i o dziwo, żaden nie zajrzał pod płachtę przykrywającą zmasakrowane truchło bandyty, którego tak brutalnie potraktowałeś.
- To już chyba wszystko, sir - powiedział jeden z nich. Obaj byli wyjątkowo zziajani.
- A jeśli można wiedzieć, to co jest pod tą płachtą? - zapytał.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Nielegalny towar
« Odpowiedź #21 dnia: 16 Luty 2012, 22:45:40 »

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5476
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Nielegalny towar
« Odpowiedź #22 dnia: 18 Luty 2012, 23:33:40 »
- Coś, czego nie chciałbyś zobaczyć, bo jeszcze mógłbyś zwrócić dzisiejsze śniadanie. Możecie wracać na pozycje. - Sado przykrył towar ogromną płachtą, pod którą umieścił też nieprzytomnych przestępców. Na siebie zarzucił łachmany, by zakryć twarz i ubranie. Chwycił za lejce i kazał koniom ruszyć. Jadąc, rozerwał paczkę, w której znajdowało się pełno mniejszych paczuszek. Otworzył jedną z nich i wyjął papierosa. Odpalił go za pomocą dwóch białych kamyczków dołączonych do towaru. Gdy tylko poczuł dym w płucach, rozluźnił się i uśmiechnął. Melancholijne uczucie przypomniało mu o starych czasach. Podjeżdżając bliżej bramy, mocniej opatulił się szmatą. Zatrzymał się na przejeździe, schylił się do jednego ze strażników i powiedział zmienionym głosem:
- Mamy małe problemy. Będę czekał kilometr na wschód. Przyjdźcie pojedynczo, bo ktoś może nabrać podejrzeń.
A następnie pojechał spokojnie przed siebie. 

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Nielegalny towar
« Odpowiedź #23 dnia: 18 Luty 2012, 23:49:07 »
Strażnicy spanikowali, ale Ty już tego nie zauważyłeś. Wyjechałeś za miasto. Miejsce kilometr na wschód okazało się być zarośniętym krzewami pagórkiem znajdującym się nieopodal traktu. Przystanąłeś i oczekiwałeś strażników, którzy wzięli sobie Twoją poradę do serca i zgodnie z instrukcjami wybrali się w około 15-minutowych czasowych odstępach. Wypaliłeś papierosa, ale nikogo nie było widać. Trakt był opustoszały, co wydawało się wręcz dziwne. Ze znudzeniem wyglądałeś na mury miasta doskonale stąd widoczne. W końcu daleko na horyzoncie zamajaczyła sylwetka jeźdźca. Jeden ze strażników zbliżał się do Ciebie na karym, chudym i wymęczonym wierzchowcu. Minęło jeszcze kilka chwil, nim dotarł do ciebie. Jego szkapa wyglądała, jakby zaraz miała się przekręcić, sam strażnik również nie wyglądał na szczególnie zadowolonego.
- Co jest, kurwa? - burknął. - Ja swoją część roboty odwaliłem. A spróbuj nakapusiować, to łeb oberżnę - pogroził, wcześniej zaciskając dłoń na rękojeści miecza.



Cytuj
strażnik:


Ekwipunek:
1
Nazwa broni: ÂŻelazny miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 55 sztabek żelaza o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]

2
brak

3
brak

4
brak

Odzienie
Nazwa odzienia: Pancerz
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: zbroja z utwardzonej skóry
Wytrzymałość: 8
Opis: Uszyta z 100 kawałków skóry kreshara.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich 

Statystyki postaci

Specjalizacje:

Walka bronią sieczną [50%]
Używanie zbrój miękkich

Umiejętności nabywane:

Umiejętności rasowe:

    Potencjał magiczny
    Potencjał chemiczny
    Ciało z gliny
    Ulubieniec bogów
    Bystry umysł

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5476
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Nielegalny towar
« Odpowiedź #24 dnia: 19 Luty 2012, 16:26:30 »
- Spokojnie, nikt nie nakapusiuje. Nie będą w stanie.. - Sado zrzucił z siebie łachmany, odsłaniając twarz. Białe włosy były momentami zabarwione kroplami czerwieni.
- Kim ty, kurwa jesteś - wrzasnął strażnik, unosząc miecz.
Sado zaszarżował. Klingi błysnęły w słońcu i zderzyły się ze sobą, sypiąc iskrami. Dowódca Szwadronu otworzył usta. Słowa same zaczęły się wypowiadać. Głowa pulsowała mu szaleństwem.
- Jam jest Zagładą. - Usłyszał własny głos, wyprowadzając następne ciosy. Jego przeciwnik nadążał z blokami, ale nie miał najmniejszych szans na wyprowadzenie kontry. Z każdym ciosem musiał się cofać, gdyż siła uderzeń odpychała jego miecz w tył. Nagle Sado wyskoczył do przodu, biorąc szeroki zamach od boku. Jego ostrze świsnęło w kierunku szyi strażnika. Mężczyźnie udało się zablokować cios płazem swojego miecza, który od uderzenie walnął go w głowę.
- Niczego nie buduję, niczego nie tworzę, nikogo nie chronię. - Potok słów wylewał się nadal z ust szaleńca. Korzystając z chwili ogłuszenia, ciął poprzecznie, rozrywając zbroję na klatce piersiowej, jednak nie czyniąc większych szkód na ciele. Następnie odskoczył, szykując się do kolejnej serii ataków. Przeciwnik szybko doszedł do siebie i tym razem to on postanowił zaatakować.
- Tylko niszczę.
Miecze znów zaczęły szaleńczy taniec. Raz błyskało światło odbijane od ich kling, raz sypiące się iskry. Strażnik spróbował uderzyć potężnie od góry, jednak Sado odbił jego cios, przez co jego przeciwnik stracił równowagę. Białowłosy pchnął mieczem, strażnik wykonał unik. Klinga przeszyła zbroję pod pachą, raniąc dotkliwie mężczyznę. Strażnik odskoczył do tyłu z jękiem i przerzucił miecz do drugiej dłoni. To znacznie osłabiło jego możliwości.
- Jedynie Zagłada przychodzi z mych rąk. 
Sado rzucił się do przodu. Uderzył od lewej, następnie od dołu. Jego przeciwnik był już zmęczony i obolały. Ledwo się bronił, a lewa ręka nie miała tyle siły co prawa. Wreszcie zdobył się na tak, ale okazało się to wielkim błędem. Sado bez problemu uniknął ukośnego cięcia dzięki swym akrobatycznym zdolnościom, a następnie pchnął w szyję.
- Wszystko istnieje jedynie dla mej uciechy.
W ułamku sekundy udało mu się otrząsnął z obłąkania i zmienić przechylenie miecza. Uderzył płazem w głowę wroga, niemal go ogłuszając. Przeciwnik prawie upadł. Sado zacisnął zęby i położył go celnym ciosem lewej ręki, wyłamując zęby. Następnie usiadł na trawie i odetchnął chwilę. Związał przeciwnika i wepchnął go do wozu razem z innymi. Następnie czekał, wypalając kolejne skręty zwane papierosami. Miał nadzieję, że uspokoją go na tyle, żeby obłąkanie nie zawładnęło nim w kolejnej walce.



walka sieczną 75%, akrobatyka.   

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Nielegalny towar
« Odpowiedź #25 dnia: 19 Luty 2012, 16:33:59 »
Dym papierosowy faktycznie nieco ukoił Twoje nerwy. Zresztą już dziś zabiłeś człowieka. Zaspokoiło cię to... Choć pozostawiło natarczywy niedosyt, będący niczym szpilka boleśnie wbijająca się we wrażliwy punkt. Z daleka zaś nadjeżdżał już drugi strażnik, posłusznie uprzednio odczekując około 15 minut. Odgłos kopyt stukających o wybity trakt narastał i po chwili mężczyzna podjechał do pagórka, na którym spoczywałeś. Był widocznie zaniepokojony, co jeszcze spotęgowało się, kiedy nie zauważył swojego kompana. Zszedł z konia i podszedł do Ciebie nerwowym krokiem. Nim zdążyłeś wstać z ziemi i pochwycił Cię swą brudną dłonią za kołnierz stroju.
- Co kurwa - warknął, odurzając cię śmierdzącą alkoholem bryzą i skrapiając deszczykiem śliny. - Co poszło nie tak?! I gdzie jest Walter?! - krzyknął głośno, odpychając Cię do tyłu. Uderzyłeś plecami o wóz.

Cytuj
strażnik:


Ekwipunek:
1
Nazwa broni: ÂŻelazny miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 55 sztabek żelaza o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]

2
brak

3
brak

4
brak

Odzienie
Nazwa odzienia: Pancerz
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: zbroja z utwardzonej skóry
Wytrzymałość: 8
Opis: Uszyta z 100 kawałków skóry kreshara.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich 

Statystyki postaci

Specjalizacje:

Walka bronią sieczną [50%]
Używanie zbrój miękkich

Umiejętności nabywane:

Umiejętności rasowe:

    Potencjał magiczny
    Potencjał chemiczny
    Ciało z gliny
    Ulubieniec bogów
    Bystry umysł

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5476
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Nielegalny towar
« Odpowiedź #26 dnia: 19 Luty 2012, 17:19:37 »
- Spokojnie. Jest tutaj - powiedział spokojnie Sado, po czym podniósł płachtą z wozu, jednocześnie wyciągając miecz. Strażnik, widząc związanych i rannych ludzi, przeraził się.
- Nie martw się. Wkrótce do nich dołączysz. A potem spędzisz resztę życia w lochach Szwadronu Zagłady - dodał, szykując się do walki. Tym razem był spokojny. Po poprzedniej walce szaleństwo schowało się głęboko wewnątrz i najwyraźniej nie chciało wychodzić. Będzie miał spokój przez najbliższy tydzień.
Strażnik pierwszy ruszył do ataku. Nie zamierzał się cackać, od razu wyprowadził potężne uderzenie z ukosa. Sado spokojnie odskoczył i zakręcił młynka, prowokując wroga do kolejnego ataku. Strażnik warknął i rzucił się przed siebie. Skorzystał z tego samego ciosu, co nie było zbyt mądre. Białowłosy wtedy zaatakował z góry, odbijając miecz wroga w dół. Ostrze prawie wbiło się w ziemię, jednak strażnikowi udało się wyhamować prędkość broni. Sado miał dogodną okazję. Ciął od prawej, żeby przypadkiem wrogowi nie udało się jakimś cudem sparować uderzenia. Miecz przebił pancerz i uderzył w ramię. Ostrze uszkodziło mięsień, a następnie zostało wyszarpnięte z powrotem przez Sada. Strażnik wrzasnął z bólu, ale walczył prawą ręką, więc bezwładność lewej nie wpłynęła przesadnie na jego umiejętności. Problemem była sama rana i brak wyszkolenia strażnika w takich sytuacjach. Jego ruchy stały się bardziej nerwowe, nieprzemyślane. Próbował uderzać stale od góry, nie mieniał sekwencji ciosów. Jego ciosy były bardzo przewidywalne i wręcz nudne. Wreszcie Sado zablokował któreś uderzenie, krzyżując miecze.Potem pchnął sowim ostrzem do przodu, każąc cofnąć się przeciwnikowi. Ten niemal potknął się o leżący na ziemi kamień, ale szybko odzyskał równowagę. W tym czasie białowłosy ciął od dołu,  prawie trafiając w klatkę piersiową. Strażnik ledwo uniknął uderzenia, cofając się instynktownie. Nim jednak zdążył podnieść miecz do kolejnego bloku, ostrze Sada szybowało już w jego kierunku. Miecz tym razem trafił w twarz, rozciął cały lewy policzek i przeciął ucho w pół. Strażnik wrzasnął i zaczął miotać bronią na prawo i lewo. Dowódca Szwadronu odskoczył, gdyż chaotyczne ruchy wroga mogły być niebezpieczne. Poczekał chwilę, odchodzą co jakiś czas w tył, gdy przeciwnik się zbliżył, aż wreszcie strażnik się zmęczył, a krew cieknąca po szyi go ostudziła. Potężnym ciosem wytrącił miecz z wiotkich już rąk wroga, a następnie położył go mocnym ciosem w plot słoneczny. Tak, to już było wszystko. Związał go jak poprzednich i wetknął na wóz, po czym przykrył płachtą. Niedługo powinna nastąpić zmiana strażników, więc wyśle list dowódcy straży dopiero po załatwionej sprawie. Teraz trzeba było wrócił do siedziby Szwadronu i uporać się z ładunkiem i przestępcami. Przywiązał przybyłe ze strażnikami konie do wozu, wsiadł na niego, chwycił za lejce i ruszył do swej organizacji.



walka sieczną 75%, akrobatyka. 

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Nielegalny towar
« Odpowiedź #27 dnia: 19 Luty 2012, 21:31:03 »
- Dobra robota, Generale - pochwalił Cię Julius. - Oto należna nagroda, 100 sztuk złota.

Zadanie wykonane

Otrzymujesz: 100SZ, paczka papierosów

Podsumowanie: Po uzyskaniu odpowiednich informacji Sado wytropił dostawę papierosów, zielska i innego syfu do Efehidon, pokonał 2 ochroniarzy, tragarza, bandytę (którego zabił) i 2 strażników (łącznie 6 przeciwników), skonfiskował zawartość dostawy dla siebie zabierając małą paczkę z zielem. Otrzymał nagrodę 100SZ

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9809
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Nielegalny towar
« Odpowiedź #28 dnia: 06 Marzec 2012, 23:02:12 »
Talenciki:

Sado - 2 (+1) Srebrne talenty
Otrzymujesz 300 sztuk złota premii

() - Premia ludzi

Forum Tawerny Gothic

Odp: Nielegalny towar
« Odpowiedź #28 dnia: 06 Marzec 2012, 23:02:12 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 
top
anything