Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mścić sprawiedliwie!
Adaś:
Znowu to samo. Ech. Pomyślałem sobie. Czyżbym coś źle wtedy zrobił? Ale cóż nie krępując się, spokojnie powiedziałem równocześnie siadając na przeciw:
Z pewnego źródła wiemy że zgwałciłeś pannę Kalistę. Oraz zabiłeś jej służkę. A twoja wypowiedź brzmiała, jakby to ona ciebie zgwałciła. A więc zacznijmy od zera. Zgwałciłeś ją?
Nessa:
- Jaki gwałt? Na bogów! O czym do mnie mówicie?! Ja nie wiem nic o żadnym gwałcie. - Powiedział z rezygnacją i schował twarz w dłoniach. Po chwili podniósł głowę. - Już wiem. Już rozumiem. - Wstał powoli. Był już względnie spokojny. Widocznie przywykł do nietypowych sytuacji i potrafił szybko opanować swe emocje. - Popatrzcie na mnie. Sądzicie, że dałbym radę panience Kaliście, ale jej służce?! - Mężczyzna rzeczywiście był bardzo chudy i nie wydawał się być silny, a przecież do uduszenia kobiety potrzebna była siła. A może kłamał? Może ktoś mu pomagał? Może służka była wcześniej otumaniona? - Ja NIC nie zrobiłem. Zupełnie nic. Chcą mnie wrobić! Uciekłem zaraz po tym jak zabili służkę. Mogę wam wszystko opowiedzieć, jeśli chcecie!
Pytanie tylko czy Kruki chciałby jego opowieści.
Arti:
Młodzieniec pozostał na zewnątrz. W głowie mu szumiało.
Czuł, że coś tutaj jest nie tak. Damazy wydawał się rzeczywiście zbyt drobny na zabicie tęgiej kobiety. Coś tu było nie tak... I po co te drzwi.
Ra wyostrzył swoje zmysły i co chwilę rozglądał się dookoła siebie na wypadek, gdyby ich prawdziwy cel przyszedł.
Nessa:
Jednak na dworze nie było ani widu, ani słychu czegoś, co potwierdzałoby przypuszczenia Ra. Co nie zmienia faktu, że rozumowanie młodzieńca zdawało się być jak najbardziej logiczne.
Damazy czekał na reakcję Kruków.
Arti:
// No ja nie mam jak zareagować -.-
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej