Tereny Valfden > Dział Wypraw

Mścić sprawiedliwie!

<< < (8/24) > >>

Arti:
// Albo to ja wymusiłem pierwszeństwo ;[
  Ra nie miał pojęcia co zrobić. Oczy ludzi zdawały się być wpatrzone w cały ten teatrzyk. Należało to zakończyć, lecz młodzieniec nie miał pojęcia co zrobić. Po chwili wpadł jednak na pewien pomysł.
Spojrzał na Nudę i Adamusa. Mrugnął do nich okiem, a następnie sięgnął do sakiewki. Następnie garść monet posypała się po ulicy. Błyszczące monety toczyły się we wszystkie strony sprawiając, że ludzi dookoła rzucili się jak hieny na padlinę. Każdy chciał więcej i więcej.

/// za bardzo szalona akcja? x] Adamus, ty tutaj moderujesz to skarć jak coś :*

Adaś:
Schowałem ostrze oraz zabrałem rękę z ramienia łysego. Teraz do mnie dotarło że złe pytanie zadaliśmy. Poprawiłem się lekko na siedzeniu i się poprawiłem:
Wybacz za nachalność złe pytanie zadał mój kompan a tym samym ja.
Znowu się poprawiłem w miejscu, czułem się trochę niezręcznie tą całą sytuacją. Ale ciągnąłem dalej jakże uprzejmym tonem aby z powrotem przekonać do siebie łysola:
Szukamy pewnego gwałciciela-mordercę. Ostatni raz widziany był w tej okolicy. Wiesz coś o tym?

//:Arti ebliśmy się oboje  <facepalm> nasza kochana Natalcia mnie dopiero uświadomiła że złe pytanie zadałeś a ja poleciałem za tobą z tym samym. <facepalm>

Arti:
- 20 szt. złota!

Nessa:
//: Akcja zostaje Arti, nasz uroczy poligloto. Ciesz się, że nie chce "mi" się teraz scenariusza zmieniać, bo naprawdę porównanie z hienami byłoby trafne ;]

Ciamajdy kochane w końcu zrozumiały swój błąd, jak sądziła elfka. Mężczyźni, którzy przed chwilą rzucili się na monety młodzieńca, wstali szybko i otrzepali swe ubrania, słysząc słowa ÂŁysego.
- Nie tykać - powiedział głośno i ostro. Byłe "hieny" wyglądały teraz jak karceni uczniowie. - Czy my tutaj wyglądamy na takich? - powrócił wzrokiem do Kruków. - Z gwałcącymi dziewki się nie zadajemy, a sami tłuczemy się po mordach i dzięki temu trochę złota wpadnie. Nie musimy z ziemi zbierać - dodał kąśliwie. - To i na dziwki się znajdzie kilka monet. A wracając do waszego pytania, jak się zwie ów gwałciciel-morderca? Wtedy może zaczniemy rozmawiać. Nie za darmo oczywiście.

Adaś:
Na słowa łysego lekko się uśmiechnąłem. W końcu doszliśmy do jakiegoś konkretu po naszej niewielkiej wpadce. Lekko skinąłem na Aertha i powiedziałem do niego: No to jak już rzucasz pieniędzmi w kierunku ludzi to i tu zarzuć paroma monetami. Po tym zdaniu odwróciłem się ku łysemu i krótko powiedziałem:
-Chodzi o niejakiego Damazego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej