Tereny Valfden > Dział Wypraw

Gdy mrok ostrzy szpony: pierwszy krok

<< < (15/22) > >>

Hagmar:
Aragorn tylko kiwnął głową, wzbił się w powietrze by obserwować podejrzanych strażników.

Sado:
Wątek 1:

Sado sprawdził wszystkie zwłoki. Przy każdej znalazł trochę złota, które oddał tym, którzy zabili przeciwników. Zainteresowało go jednak co innego - brosze z wygrawerowanym wizerunkiem węża. Posiadał ją każdy zabójca.
- No i ostatecznie ten sukinsyn nam spierdolił. To nie był amator, mało kto tak potrafił. Poza tym te ruchy świadczyły, jakby... nie był człowiekiem. Draconie, jak się trzymasz?

Wątek 2:

Zauważyliście, że grupa zbliża się do wyjścia z miasta, uprzednio przykrywszy zwłoki jakimś materiałem, żeby nie było ich widać.

Eric:
- Kruki chyba mają konkurencję - zarechotał ponuro, ściskając w dłoni jedną z broszy. Popatrzył posępnym wzrokiem na pobojowisko. Ciągle krwawiące zwłoki zaścielały niewielki placyk zaraz przed murem. Wstał od jednego z ciał, po raz ostatni obrzucając je zaniepokojonym spojrzeniem. Podszedł do dracona i przykucnął przy nim.
- Traci dużo krwi. Trzeba go zanieść do medyka, chyba że mamy jakiegoś na miejscu? - pytająco kiwnął głową.

Dragosani:
- Ręką! - odparł dracon i zarechotał chrapliwie. Najwyraźniej uznał to za zabawną odpowiedź. Z istocie byłą sucharem, ale cóż. Zaraz po tym zakaszlał. - Jeśli ktoś pomoże mi doczłapać się do Gildii, to będzie dobrze. Tam mnie poskładają - powiedział po chwili, z trudem wstając.

Sado:
- Dupa, liczyłem, że wyleczysz mi trochę tę ranę na policzku, ale widać, że sam potrzebujesz pomocy. Konrad, Kapralu, dobra robota. To chyba koniec na dziś, starczy tych wrażeń. Ja pomogę draconowi dojść do gildii, wy możecie wracać. Diomedes, powiedz komuś ze straży, żeby uprzątnęli ten bałagan.

Wątek 1. ukończony. Jego uczestnicy są wolni. Nagrody i podsumowanie będą w ostatnim poście.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej