Autor Wątek: Zagubieni  (Przeczytany 1649 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Xvier aep Deler

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2089
  • Reputacja: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #20 dnia: 21 Luty 2012, 18:40:45 »
Wilk obeszły nas z każdej strony, byliśmy okrążeni. Nie było to zbyt przyjemne jednak lubie takie sytuacje.
Błyskawicznie dobyłem miecz z pochwy.
- Będzie ciekawie. - pomyślałem i uśmiechnąłem się szeroko.
Obróciłem się plecami w stronę towarzysza, a trzy wilki nieubłaganie zbliżały się do mnie. Stałem spokojnie czekałem na ruch bestii. Chciałem aby to one popełniły błąd. Wilki tylko powarkiwały, do chwili kiedy to jeden z nich rzucił się na mnie. Zacisnąłem mocniej miecz, byłem spokojny w końcu wyładowałem się podczas ostatniej misji, postanowiłem się także pilnować. Nie chciałem tez nic zrobić mojemu kompanowi. Zwierze wyskoczyło w stroną mojego gardła. Było to jednak dla niego bardzo ryzykowne, zwierz odsłonił w końcu cały swój brzuch. Wykorzystałem to, Wykonałem proste cięcie prosto w krtań zwierzęcia.Krew trysnęła, wilk padł tuż pod moimi stopami. Zostały jeszcze 2 wilki, tym razem postanowiły zaatakować razem. Jeden z nich rzucił mi się na rękę, a drugi w stronę moich stóp. Odsunąłem nogę tak, że wilk chybił. Poczułem jednak piękny ból pochodzący z lewej ręki, podobało mi się to, nie chciałem jednak dać się ponieść. Zacisnąłem nogi tak, że wilk nie mógł się uwolnić, zwierze szarpało się jednak twardo stałem na nogach. Wykonałem szybkie cięcie w stronę mojej lewej ręki, ponownie trafiłem w tętnicę zwierzęcia. Bestia padła na ziemię. Ostatnie zwierze wiedziało, że jest w opałach, próbowało się wyrwać i skomlało. Nie okazałem jednak litości. Wykonałem egzekucję podniosłem miecz na wysokość głowy i pchnąłem ostrze prosto miecz kręgi zwierzęcia, omal nie raniąc sobie nóg. Ostanie zwierze padło nie ziemię.

0/6

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5476
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #21 dnia: 21 Luty 2012, 18:51:34 »
Wilki padły martwe. Został wam kilometr drogi do celu.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #21 dnia: 21 Luty 2012, 18:51:34 »

Offline Xvier aep Deler

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2089
  • Reputacja: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #22 dnia: 21 Luty 2012, 19:09:32 »
Gdy tylko wilki padły zobaczyłem towarzysza podpierającego się na mieczu.
- Dasz rade iść? -  zapytałem. Był to pierwszy raz kiedy odezwałem się do niego

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #23 dnia: 21 Luty 2012, 20:12:39 »
- Jasne - odparł. - To nic takiego. Ale nie masz pewnie gorzały, żeby to jakoś przemyć, nie, szeregowy...? - przeciągnął ostatni wyraz, by wyciągnąć na wierzch imię swego kompana. Sam zaś oderwał część materiału ze swojego kubraka i umiejętnie obwiązał ją wokół rany, tworząc prowizoryczny opatrunek. Poklepał się po ranie, odsapnął i wstał. Włożył miecz do pochwy i obrócił się w stronę towarzysza.
- Ale przed nami jeszcze kawałek - rzekł, spoglądając z boleścią na mapę. Wędrówka z lekko sponiewieraną nogą po niepewnej ściółce lasu nie wydawała mu się szczególnie przyjemna.
- Trzeba się pospieszyć.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5476
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #24 dnia: 21 Luty 2012, 20:13:54 »
Natknęliście się na ślady butów odbite na ziemie i połamane gałązki. Wyraźnie ktoś tędy szedł. Dwie osoby.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #25 dnia: 21 Luty 2012, 20:19:50 »
Diomedes przyklęknął na wydreptanej części ściółki i z zastanowieniem wlepił wzrok w ślady. Szeroka bruzda przecięła jego czoło. Niewątpliwie natknęli się na ślady dwójki strażników.
- To ci dwaj, których szukamy, bez wątpienia - powiedział do towarzysza, choć nawet nie odwrócił na niego wzroku. Zerknął raz jeszcze na mapę i ruszył wydeptanym śladem.

Offline Xvier aep Deler

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2089
  • Reputacja: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #26 dnia: 21 Luty 2012, 20:48:17 »
- Gatts, po prostu Gatts. - odparlem nie lubilem tych calych tytulow. Towarzysza nie pytalem jednak o ime, nie obchodzilo mnie to, teraz liczylo sie tylko zadanie.
- A teraz chodzmy. - zakonczylem nasza krotka rozmowe.

//Przynajmniej umiem bbcode to sie kodowac da z fona :D
rozumiem ze moj temat ale na,kompie chyba nie moge moderowac twoich postow a z fona moge O_o
« Ostatnia zmiana: 21 Luty 2012, 20:51:12 wysłana przez Czarny Szermierz »

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #27 dnia: 21 Luty 2012, 21:47:01 »
- Miło poznać, Gatts - uśmiechnął się, nie odlepiając wzroku od wijącego się w leśnej ściółce śladu. - Mnie zwą Diomedesem - dodał, by nie wyjść na gbura.

Offline Xvier aep Deler

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2089
  • Reputacja: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #28 dnia: 21 Luty 2012, 22:35:18 »
- Milo mi. - odpowiedziałem i zamilkłem. Chciałem iść dalej.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5476
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #29 dnia: 22 Luty 2012, 15:23:25 »
Doszliście do miejsca, w którym liście drzew przepuszczały pojedyncze wiązki światła, a krzaki i drzewa rosły cholernie gęsto. Wreszcie wyszliście na małą polankę. Tam na trawie leżały nadgryzione zwłoki dwójki ludzi w amatorskich zbrojach. Nad ciałami stały ogromne wilki, zajadając się smacznie ludzkim mięsem. Były zbyt zajęte, by was zauważyć.

2/2 mroczny wilk

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #30 dnia: 22 Luty 2012, 15:49:55 »
- O w mordę - mruknął, otwierając szeroko oczy. Na niewielkiej polanie leżały dwa, rozszarpane i pogryzione ciała nad którymi pastwiły się dwa, ogromne wilki, z futrem ciemnym niczym bezksiężycowa noc. Chyba jednak ich nie zauważyły. Położył palec wskazujący na ustach, by tym prostym gestem poprosić Gattsa o zachowanie ciszy. Sam zagłębił się bezszelestnie w krzaki. Czas spędzony w Kruczym Bractwie nie został poświęcony na marne. Diomedes poruszał się niczym kot, zwinnie, bezszelestnie i z gracją. Unikając złośliwych gałązek, mogących trzaskiem zdradzić jego obecność, przesuwał się powoli w pobliże wilków pałaszujących na ciele dwóch martwych strażników. Bestie były tak wielkie, że młodzieniec z trudem powstrzymywał drżenie rąk. Wyobraził sobie, co by z niego zostało, gdyby kilka razy zakleszczyły swoje zęby na jego ciele. Nie wyglądało to zbyt przyjemnie. Teraz jednak mroczne wilki zajęte były krwawą ucztą, co dawało młodzieńcowi niewielką przewagę. Momentalnie wysunął miecz z pochwy i pchnął w stronę najbliższej bestii. Nie trafił dobrze. Ostrze zatopiło się co prawda w boku zwierzęcia, ale nie na tyle głęboko, by spowodować natychmiastową śmierć.
- Kurwa! - krzyknął. - Gatts, zajmij się tym drugim, albo mnie tu rozerwą! - krzyknął, wypadając z krzaków, czym nieco zaskoczył dwie bestie. Niechętnie odsunęły się od zwłok strażników i zaczęły groźnie powarkiwać na młodzieńca. Z boku jednego z nich leniwie sączyła się krew. To właśnie ten wilk skupił się na nim, drugi zaś zainteresowanie okazał Gattsem, który nagle stał się dla nich widoczny. Jedna z bestii, ta zraniona przez Diomedesa, zamachnęła się swymi długimi i ostrymi pazurami na klatkę piersiową młodzieńca. Ten instynktownie przesłonił się płazem miecza, od którego z piskiem odbiły się szpikulce wystające z łap wilka. Diomedes wykorzystał siłę uderzenia wilka, porwał miecz do tyłu, na wysokości bioder i zamachnął się niczym kosą. Bestia uskoczyła, ale ostrze i tak ją dosięgnęło; stworzyło ciętą ranę na grzbiecie, z której również trysnęła krew. Diomedes za to nie poprzestał na tym jednym ataku z bloku, szybko przeszedł do kolejnej pozycji. Wysunął jedną nogą do przodu i przenosząc ciężar ciała z jednej na drugą i powoli przesuwając się do przodu wykonał sekwencję obrotów niemożliwą do sparowania czy uniknięcia. Bestia kilkukrotnie została raniona na grzbiecie, łapach, pysku i brzuchu, ale zdawała się nic sobie z tego nie robić, mimo iż dotychczasowe kruczoczarne futro zalało się falą barwy czerwieni. Strumienie krwi spływające po jej cielsku wyglądały zupełnie niczym gałęzie wierzby płaczącej. Wilk kłapnął zębami ze złością. Nie zdążył jednak wykonać żadnego ruchu, bo Diomedes już wykonywał kolejny obrót, odbił się nogami od podłoża, wyskoczył w powietrze i wykonując atak z wyskoku, wymierzył cięcie prosto w głowę przeciwnika. Nagle jednak dopadł go ból w nodze, zupełnie niczym nagły impuls, jak oparzenie gorącą wodą. Ręce zadrżały mu i początkowa trajektoria ostrza nieco się zmieniła, godząc mrocznego wilka jedynie lekkim draśnięciem, które stworzyło kolejną niewielką rankę na pysku. Diomedes stękając opadł na kolana i podparł się na mieczu. Wilk, dla którego setki dotychczasowo zadanych ran najwyraźniej nie stanowiły problemu, postanowił to perfidnie wykorzystać i rzucił się z pazurami i zębami na młodzieńca. Przewrócił go i niemalże przygniótł swoim cielskiem do podłoża. Kły kłapnęły niebezpiecznie blisko twarzy Diomedesa, młodzieniec poczuł śmierdzący odór sączący się z paszczy, jak i całego ciała wilka. Kopnął go w podbrzusze i spróbował zrzucić z siebie. Bestia warknęła ze złością i zatopiła swoje pazury w ramieniu Diomedesa. Ten syknął, kopnął raz jeszcze i przypominając sobie lekcje w Gildii, zebrał całą swoją magiczną energię w krótkiej chwili skupienia i przekształcił ją w telekinetyczną dłoń, która wspomogła kopniaka i odepchnęła bestię na tyle, by Diomedes mógł przeturlać się i oswobodzić z jej żelaznego uścisku. Kapral wykonał jeszcze przewrót i natychmiastowo zebrał się na nogi, od razu sięgając do różdżki uwieszonej u pasa. W mgnieniu oka skierował jej cieńszy koniec w cielsko wilka i syknął z morderczym gniewem.
- Ihigi! - piorun kulisty rozświetlił mroki lasu i ugodził mrocznego wilka prosto w tułów. Siła uderzenia rzuciła go na pobliskie drzewo. Diomedes zauważył jakby elektryczne przebłyski w jego żądnych krwi oczach, ale po chwili nie dostrzegał już w nich zupełnie nic, były całkowicie martwe.

Walka bronią sieczną [100%]
Akrobatyka
Telekineza
Używanie różdżek

1/2
« Ostatnia zmiana: 22 Luty 2012, 16:00:13 wysłana przez Dyum »

Offline Xvier aep Deler

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2089
  • Reputacja: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #31 dnia: 22 Luty 2012, 18:43:27 »
wnosze o natychmistowe odroczenie wyprawy...
zlosliwosc rzeczy martwych...
jak wrocilem z kosciola do domu to po 10 min jebla linia energetyczna kolo sasiada (ladne fajerwerki z kabli)
po 20 siedzenia bez pradu pierdolnela a nastepnie splonela cala skrzynka podlaczeniowa od mojega domu... (to tez bylo ladne :D)
tak wiec kilka/nascie dni bez mediow w  domu czyli bez wody pradu kuchenki pieca ;P
ZAJEBISCIE KURWA ZAJEBISCIE -.-
« Ostatnia zmiana: 22 Luty 2012, 18:47:13 wysłana przez Czarny Szermierz »

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5476
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #32 dnia: 22 Luty 2012, 18:45:51 »
//To już końcówka, więc po prostu Diumek ją dokończy,

Ostatni wilk rzucił się na Diomedesa.

Offline Xvier aep Deler

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2089
  • Reputacja: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #33 dnia: 22 Luty 2012, 18:48:52 »
Thx ;)
dobra ide oszczedzac baterie od fona ;P
(i nici ze szwadronowego picia :()

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #34 dnia: 22 Luty 2012, 20:09:30 »
Diomedes z zaskoczeniem zauważył, że i drugi wilk obrał go sobie za cel. I właśnie pędził ku niemu w krwiożerczej szarży. Wysilając do cna swoje zmęczone mięśnie Diomedes uskoczył mu z drogi i przeturlał się po miękkiej trawie. Wstał, sięgnął po miecz i podbiegł na przód. Nim bestia zdążyła się obrócić, potraktował ją czule ostrzem. Klinga zatopiła się w brzuszysku wilka do połowy i wyzwoliła krew oraz wnętrzności. Bestia trzymała się jeszcze przez chwilę na nogach (nieco podkulonych) i wykonała ostatni skok, podczas którego zalała Diomedesa ciepłym prysznicem krwi z dodatkami w postaci wijących się niczym glizdy jelit. Diomedes trzymał rękojeść oburącz i wyciągnął dłonie w tył, jednocześnie końcem ostrza celując w otwarty pysk bestii. W jednej chwili pchnął precyzyjnie prosto w paszczę przerośniętego kundla, a miecz z plaśnięciem zatopił się w jego przełyku, na dobre pozbawiając go życia. Ciężko sapiąc Diomedes strzepał krew spoczywającą na ostrzu i podszedł do zwłok będących w stanie na wpół zjedzonym. Niezbyt przyjemny widok.
- Oto i nasi strażnicy - skrzywił się. - Paskudnie skończyli... - westchnął ze smutkiem.
- Wracajmy. Nic nie możemy dla nich zrobić... 
« Ostatnia zmiana: 22 Luty 2012, 20:12:02 wysłana przez Dyum »

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5476
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #35 dnia: 22 Luty 2012, 20:15:59 »
Zauważyliście, że śmierć nie nadeszła najprawdopodobniej z kłów wilków. One tylko zjadły martwe ciała. Obaj strażnicy mieli w szyi wąską dziurę na wylot. Niedaleko ich stóp leżały dwa mithrilowe bełty wysokiej jakości.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #36 dnia: 22 Luty 2012, 20:22:39 »
Diomedes zmarszczył brwi i podszedł do ciał. W szyi ziały im wąskie otwory, które to prawdopodobnie były powodami śmierci. Zaś nieopodal ich stóp leżały dwa bełty. Mithrilowe... Diomedes wziął je i wrzucił do sakiewki. Ot tak, by poprzeć swoją opowieść jakimiś namacalnymi dowodami.
- Chodźmy - powiedział i ruszył ścieżką, którą wcześniej tu dotarli. Kierował się w stronę twierdzy Szwadronu, gdzie miał zamiar o wszystkim opowiedzieć Juliusowi. Tak też zrobił. Wszedł do niewielkiej komnaty z tablicą zleceń i podszedł do stolika, przy którym siedział strażnik. Otworzył sakiewkę i wyrzucił z niej dwa bełty prosto na biurko Juliusa.
- Znaleźliśmy ich w lesie. Martwych. Mieli dziury w szyjach, a te bełty leżały obok nich. Pastwiły się nad nimi mroczne wilki, ale prawdopodobnie to nie one ich zabiły - opowiedział i wyciągnął rękę w geście oczekującym nagrody.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5476
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #37 dnia: 22 Luty 2012, 20:26:47 »
- O cholera, nie spodziewałem się tego. Coś tu śmierdzi. W każdym razie dobra robota, chłopaki. Należy wam się nagroda.

Otrzymujecie:
Diomedes: 100 SZ
Gatts: 100 SZ


Podsumowanie: Gatts i Diomedes udali się w poszukiwaniu zaginionych strażników do zachodniego lasu. Po drodze stoczyli walkę ze wściekłymi wilkami, po czym odnaleźli ciała strażników. Okazało się, że ktoś musiał ich zabić, prawdopodobnie z kuszy. Po odkryciu dwóch bełtów żołnierze powrócili do siedziby, gdzie otrzymali nagrodę za wykonanie misji.

Zadanie wykonane

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9809
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #38 dnia: 07 Marzec 2012, 19:30:56 »
Talenciki:

Gatts - 2 (+1) Brązowe talenty
Otrzymujesz 100 sztuk złota premii

Diomedes - 1 (+1) Srebrny talent
Otrzymujesz 300 sztuk złota premii

Forum Tawerny Gothic

Odp: Zagubieni
« Odpowiedź #38 dnia: 07 Marzec 2012, 19:30:56 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 
top
anything