Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zabawa cienia
Istedd:
- Dziękuję. - odparł słysząc życzenia udanej wyprawy. Przeczuwał, że skończy się ciekawie, ale pomyślnie (nie przeczuwał jednak, dla kogo, toteż w duchu był dość ponury). Kiwnął głową do nowo poznanego towarzysza. Udał się po konie, które przyprowadził również dla towarzysza.
Adaś:
Wyszedłem z budynku chwilę po adepcie. Już chciałem udać się do stajni gdy ujrzałem Istedda prowadzącego dwa rumaki. Skinięciem głowy podziękowałem za przyprowadzenie gniadej klaczy, po czym ją dosiadłem. Lekko uderzyłem piętami w ciało klaczy aby wolnym tempem ruszyła ku bramie. Pod czas jazdy nie ma za bardzo czasu na rozmowy, więc kawałek za bramą pognałem konia, aby zaczął pędzić kłusem. Zależało mi na tym aby jak najszybciej znaleźć się na łodzi. Lubiłem ten środek transportu był łatwy i szybki, a przynajmniej wygodniejszy niż siedzenie w siodle.
Istedd:
Widząc jak zwinnie towarzysz jego dosiadł konia Istedd mruknął coś pod adresem siodła swojego karosza. Dosiadł go niezbyt wprawnie. Nie lubił bólu, który odzywał się w lędźwiach po krótkiej nawet jeździe. A zapowiadała się długa mordęga. Dlatego właśnie mówił do siebie podczas początkowej jazdy. Uderzył konia w boki lekko i ruszył do przodu. Po chwili jednak zdecydował się na nieco "większe" przeżycia, toteż popędził swego wierzchowca i zrównał się z tamtym. Uniósł do tamtego dłoń w geście powitania, po czym wyminął tamtego jeźdźca. Tak przynajmniej szybciej mógł skrócić ten etap podróży.
Anette Du'Monteau:
Dotarliście do stoczni. Trafiliście akurat na statek wypływający z portu ku przeciwnemu brzegowi. Jak zwykle kapitan nie brał nic od ÂŁowców. Usiedliście na pokładzie czekając, aż statek odbije od brzegu. Oczywiście w niedługim czasie niewielka barka ruszyła. Mieliście trochę czasu dla siebie.
Adaś:
Spokojnie usiadłem na ławce. Z nalawszy nie wielki patyk zacząłem go ostrzyć swym sztyletem, jednocześnie próbując zacząć rozmowę z nie opodal stojącym adeptem:
-Isteddzie, dobrze mówię? Mogę zadać ci pytanie?-Nie czekając na jego odpowiedź od razu je zadałem-
Co cię sprowadziło do kruków?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej