Tereny Valfden > Dział Wypraw

List gończy - Rodriguez

<< < (5/5)

Xvier aep Deler:
Nie traciłem czasu widząc co się dzieje. Chciałem zabić skurwysyna. Wyciągnąłem swój miecz i podszedłem do niego. Mężczyzna był odwrócony plecami do głównej alei, a wszechobecny szum pozwolił mi podejść bliżej.
-To było łatwe teraz go nie zabić. - pomyślałem.
Gdy stałem tuż za jego plecami nie mogłem sie zdecydować, co z nim zrobić. Chciałem go zabić, tak dawno nie widziałem krwi. W głowie brzmiały mi jednak rozkazy nie zabijać, chciwość też robiła swoje.
Po chwili słabości, uderzyłem mężczyznę klingą w tył głowy.

Sado:
Mężczyzna obrócił się gwałtownie, ledwo uniknął ostrza, po czym wyprowadził cios pięścią, miażdżąc ci nos. Twarz zalała ci brunatna krew. Przeciwnik wyciągnął miecz, szykując się do walki.


Ekwipunek:
1
Nazwa broni: ÂŻelazny miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 55 sztabek żelaza o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]

2
brak

3
brak

4
brak

Odzienie
Nazwa odzienia: Lekka zbroja
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: zbroja z utwardzonej skóry
Wytrzymałość: 8
Opis: Uszyta z 100 kawałków skóry kreshara.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich


Pas

15 sztuk złota

Statystyki postaci

Specjalizacje:

Walka bronią sieczną [50%]
Używanie zbrój miękkich

Umiejętności nabywane:

    Hart ciała

Umiejętności rasowe:

    Potencjał magiczny
    Potencjał chemiczny
    Ciało z gliny
    Ulubieniec bogów
    Bystry umysł

Magia:

    brak

Xvier aep Deler:
Poczułem kurewski ból, ból nosa. Nagle zobaczyłem krew, moją krew, moją własną krew. Odezwały się wspomnienia. Czasy nie tak dawne, gdy byłem nastolatkiem, gdy żyłem w koszarach. Widziałem wtedy dużo trupów, dużo cholernych trupów. Pola bitew były czerwone, czerwone jak teraz moja krew. W głowie niespodziewanie zaczęły szumieć wspomnienia. Uczucia przemieniły się w ekstazę. Chciałem kogoś zabić, chciałem zobaczyć czyjąś krew, chciałem kogoś poćwiartować i dać upust wspomnieniom.
Całkowicie zapomniałem o rozkazach, teraz myślałem jedynie o mordowaniu.

Chwyciłem mocniej miecz i ugiąłem się na nogach. Wykonałem cięcie z prawej strony, mężczyzna jednak dość sprawnie je sparował. W niemal szaleńczym szale wykonywałem cios za ciosem. Próbowałem pchnięć, ciosów zza głowy, kopnięć, jednak wszystko było na nic. Mężczyzna dość skutecznie odskakiwał lub parował ciosy, Jednak w końcu napotkał ścianę. Mężczyzna parował jeden z ciosów kiedy napotkał ścianę. Wykorzystałem chwile jego słabości i wykonałem pchnięcie. Skończył on z olbrzymią dziurą w brzuchu. Polała się krew, piękna karmazynowa krew, której tak pragnąłem. Wpadłem w jeszcze większą euforie. Uderzyłem z prawej mężczyzna sparował, jednak ledwo trzymał miecz. Szybko uderzyłem z lewej. Trafiłem prosto w kark, polała się posoka. Zbrodniarz padł na ziemię.
Wydając z siebie przeraźliwy śmiech zacząłem odcinać jego głowę. Gdy dokończyłem dzieła przeszukałem go, znalazłem trochę pieniędzy, wziąłem je. Rozciąłem jego pancerz, a następnie koszule którą miał pod spodem. Zapakowałem w nią odciętą głowę. Wziąłem ją ze sobą, szybko znalazłem jakiegoś patrolującego strażnika pokazałem mu głowę i rzuciłem krótkie:
- Tam masz ciało jestem ze szwadronu. - i wskazałem palcem alejkę.
Gdy tylko znalazłem się w siedzibie szwadronu rzuciłem pakunek na biurko Juliusa.

Sado:
- Fu, fu, weź to ode mnie. Na Beliara, tylko byście zabijali, a lochy świecą pustkami. Masz tu swoją nagrodę i weź to gdzieś wyrzuć!


Otrzymujesz: 100 SZ i 15 SZ  znalezione przy ciele

Podsumowanie: Gatts odszukał zabójcę strażnika i prześladowcę kurtyzan, a następnie go zabił. Odniósł przy tym nieliczne obrażenia: złamany nos.

Zadanie wykonane

Anette Du'Monteau:
Talenciki:

Gatts - 2 (+1) Brązowe talenty
Otrzymujesz 100 sztuk złota premii

() - Premia ludzi

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej