Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zdmuchując kurz
Anette Du'Monteau:
Wszystko jakby ucichło. Nie było słychać żadnego dźwięku, nie było widać żadnego ruchu. Całkowity spokój. Widocznie zabiłeś większość, która tu była, a resztę prawdopodobnie wystraszyła zjawa. Słuchając się wskazówek zjawy poszedłeś dalej. Znalazłeś pokoik. Z boku stał niewielki stół, przy nim krzesło. Na blacie leżał sobie mieszek. Coś mignęło ci przed oczami. Wydawało się, że pojawiła się sylwetka Alasa wskazująca owy mieszek. Mrugnąłeś, ale nic się nie pojawiło. W mieszku za to znalazłeś 20 sztuk złota.
Istedd:
Uśmiechnął się sam do siebie i mieszek ów szybko pozbawił zawartości, którą skrzętnie przeliczył. Jakoś strach uciekł, choć nie był tak chciwy. Nadal czuł mimowolne uczucie bycia obserwowanym. Postanowił rozejrzeć się raz jeszcze po piwnicy, a potem zameldować spełnienie zadania. Tak też ruszył się w kierunku dowolnie wybranym. Robił nieco hałasu, by zwrócić na siebie uwagę gremlinów. Gotów był do walki.
Anette Du'Monteau:
Niewielki ruch zaobserwowałeś w kącie, lecz okazał się nim szczur, lub nawet ich banda. Nie uważając to za zagrożenie mogłeś wrócić z czystym sumieniem.
Istedd:
Tak też postanowił uczynić Istedd. Skierował się w kierunku, w którym tu wszedł (bynajmniej taka miał nadzieję). Pochodnia dodatkowo poczęła się wypalać, toteż przyspieszył kroku.
Anette Du'Monteau:
Odnalazłeś drogę powrotną i spokojnie opuściłeś piwnicę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej