Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zdmuchując kurz

(1/11) > >>

Istedd:
Istedd zgłosił się po kolejne zadanie. Miał nadzieję, że tym razem pójdzie lepiej i nie będzie musiał ratować się ucieczką. Westchnął tylko i czekał samotrzeć.



Nazwa: Zdmuchując kurz
MG: Zeyfar
Ilość wykonujących: 1
Wymagania: Walka dowolną bronią 50%
Nagroda: 50 sztuk złota + ew. fanty


Dane personalne


Imię: Istedd Asrødh

Wiek: 24 lata

Rasa: Człowiek

Tytuł: ...

Stan cywilny: Kawaler

Majątek: 250 sztuk złota

Brązowe talenty: 4

Srebrne talenty: 0

Złote talenty: 0



Portret




Statystyki ekwipunku



1.
Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]

2.

3.

4.


Odzienie:

Nazwa odzienia: Strój skrytobójcy
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków jedwabnego płótna. Strój przypomina nieco płaszcz z swoimi długimi połami do kolan. Wyposażony również w głeboki kaptur skrywający niemal całą twarz. Idealnie skrojony i spięty szerokim pasem stanowi nieodłączony element ekwipunku zabójcy. Ruch w nim jest praktycznie bezszelestny.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich

Pas: - ...




Statystyki postaci

Specjalizacje:
Walka bronią sieczną
Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]
Walka tarczą:
Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]

Umiejętności nabywane:
Akrobatyka
Używanie zbrój miękkich

Umiejętności rasowe:
Potencjał magiczny
Potencjał chemiczny
Ciało z gliny
Ulubieniec bogów
Bystry umysł

Magia:

Anette Du'Monteau:
Obok ciebie pojawił się nieznajomy w lekko znoszonym skórzanym pancerzu. Strzepał nieco kurzu z siebie i kaszlnął, gdy dostał się on do jego gardła.
-Słuchaj no nowy, w naszych piwnicach zagnieździły się gremliny. Trzeba pozbyć się tego paskudztwa. Wredne pokurcze nazrzucał na mnie różnych przedmiotów i nieco obiły. Wykaż się zatem i pokaż im co to znaczy bawić się z Krukami.

Istedd:
- Nie ma problemu, pozbędę się tych gremlinów. - rzekł Istedd po tym, jak nieznajomy opowiedział mu o problemie. Zadanie nie wydawało się trudne, tak więc podjąć się mógł tego właśnie on. Nadal męczyły go myśli o dawnej porażce. Coś jakby tamto planowało i nie dawało mu ukojenia zupełnie nic. Dlatego właśnie postawił zająć się jakimś zadaniem. Bez większego oczekiwania ruszył tedy do piwnic.

Anette Du'Monteau:
Szybko znalazłeś drogę prowadzącą do piwnic, w których przetrzymywane były stary ekwipunek i zniszczone przedmioty. Kręcone schody w dół wydawały się nie mieć końca, lecz po dłuższym spacerze byłeś na miejscu. Przed Tobą rozciągał się długi korytarz.

Istedd:
Narzekał nieco na przydługą drogę. Bo i kogo nie bolałyby nogi po schodzeniu po schodach nieco już starych i bardzo przez kroki wyprofilowanych? Prawie spadł, gdyż zagapił się na pajęczynę i pająka. Dlatego również narzekał. W końcu jednak dotarł na miejsce. Wyciągnął miecz z pochwy, ujął go oburącz i jął wchodzić w długi korytarz.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej