Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na pohybel - Krzywdy mścić krwawo
Adaś:
-Nie jestem członkiem szwadronu. A ten o to dracon to jest przyjaciel z poprzedniej organizacji. Jeśli trafisz pod jego dowództwo to będziesz miał jak u bogów za piecem.
Mogul:
-Możliwe, możliwe. Nie znam tu nikogo, przybyłem na tą wyspę niedawno. Zaskakujące miejsce.
Adaś:
-Ano zgadza się wiele dziwów na niej. Do dziś pamiętam swoją reakcję gdy pierwszy raz zobaczyłem Aragorna. Szczęknę to mi z podłogi dźwigać musieli.-Na te słowa lekko się uśmiechnąłem do dracona po czym kontynuowałem swoją wypowiedź-I nie mów że nikogo nie znasz, bo zapoznałeś się już z nami. A my pomocy nigdy nie odmawiamy.
Mogul:
-Pomocy nie potrzebuję, staram się sprawy załatwiać sam. Mało, bardzo mało orków tu widuje. Spojrzał się na Ba'ala.
- Co Wam taka kupa gówna mogła zrobić, że się mścicie?
Adaś:
-Opowiem ci w skrócie. Ktoś mnie w karczmie otruł, zawlekł tu i zrobili ze mnie gladiatora. Najlepsze było to że nic nie pamiętałem i bez problemu mi wszystko wmawiali. Gdyby nie pewna śliczna elfka to dalej bym tu siedział i walczył dla tego kurwy syna.-Przy tych słowach przywaliłem otwartą dłonią Ba`alowi w tył głowy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej