Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zgubiony trop
Istedd:
Istedd stawił się w wyznaczone miejsce gotów do wymarszu i nowej przygody. Przywdział nowy strój, przypiął pewniej miecz i gotów był na kolejną epicką wyprawę.
Nazwa: Zgubiony trop
MG: Zeyfar
Ilość wykonujących: 1-2
Wymagania: Walka dowolną bronią 50%
Nagroda: 100 sztuk złota
Dane personalne
Imię: Istedd Asrødh
Wiek: 24 lata
Rasa: Człowiek
Tytuł: ...
Stan cywilny: Kawaler
Majątek: 0 sztuk złota
Brązowe talenty: 1
Srebrne talenty: 0
Złote talenty: 0
Portret
Statystyki ekwipunku
1.
Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
2.
3.
4.
Odzienie:
Nazwa odzienia: Strój skrytobójcy
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków jedwabnego płótna. Strój przypomina nieco płaszcz z swoimi długimi połami do kolan. Wyposażony również w głeboki kaptur skrywający niemal całą twarz. Idealnie skrojony i spięty szerokim pasem stanowi nieodłączony element ekwipunku zabójcy. Ruch w nim jest praktycznie bezszelestny.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Pas: - ...
Statystyki postaci
Specjalizacje:
Walka bronią sieczną
Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]
Umiejętności nabywane:
Akrobatyka
Używanie zbrój miękkich
Umiejętności rasowe:
Potencjał magiczny
Potencjał chemiczny
Ciało z gliny
Ulubieniec bogów
Bystry umysł
Magia:
Anette Du'Monteau:
Za tobą znikąd pojawił się niski jegomość. Szybko odkryłeś, że był to niziołek, w dodatku z oddziału Tropicieli.
-Jestem Rizzik. To ty chciałeś się podjąć dokończenia pewnej sprawy? - spytał
Istedd:
Istedd rzeczywiście nie zauważył niczyjej obecności. Zdziwiło więc go pochodzenie i nagłe pojawienie się głosu. Obejrzał się prędko i dostrzegł niziołka. Nie posiadał dużej wiedzy o ÂŁowcach, stąd też nie domyślił się tak łatwo i prędko, iż pochodził on z oddziału Tropicieli.
- Witaj, Rizzik. Ja jestem Istedd. Tak, ja chciałem podjąć się dokończenia sprawy. Pewnej sprawy. - dopowiedział i podał tamtego rękę. Po skończeniu niezbędnych pewno grzeczności mężczyzna zwrócił się z pytaniem.
- A Ty? Również zabierasz się za to zlecenie, Rizzik?
Anette Du'Monteau:
-Na co ciągle powtarzasz moje imię? - spytał zirytowany. -Ja jestem tutaj jedynie żeby podać ci informację na temat miejsca pobytu naszego celu. Nie czytało się obowiązków poszczególnych jednostek co? Wcale mnie to nie dziwi...Ach ci nowi. - mówił niziołek. -Mam nadzieję, że jesteś lepszy niż poprzedni ochotnik. Tamten zaginął gdzieś w jaskiniach na północy i ani słychu o nim od tamtej pory.
Istedd:
- Nie wiem czemu. - odparł nieco poddenerwowany. Podrapał się po głowie w zamyśleniu ogółem pojmowanym jako "niezręcznym zachowaniu". Zaśmiał się do tego cicho, niezbyt będąc przekonanym co do celu tychże zachowań. Wysłuchał mowy niziołka. Uniósł jeno brew w znaku zdziwienia na wzmiance o dawnym ochotniku.
- Czy lepszy? Obaczysz. - rzekł filozoficznie. Skinął głową również na pytanie o czytaniu obowiązków poszczególnych jednostek. Jakoś szczerze nie interesowało go to. Wolał sobie pospać.
- Słucham więc. - wyrwał się z zamyślenia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej