Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na pohybel skurwysynom-na ratunek Adasiowi.

<< < (16/20) > >>

Adaś:
Maureen wyszeptał Oj znamy jestem Dalen de Valnor Po tych słowach szybkim ruchem tylko dla ciebie widocznym ukazał amulet gildii. Oraz wskazał ruchem ręki abyś usiadła, gdy już wygodnie siedziałaś maureen zaczął mówić Słyszałem że kogoś szukasz. Może ci pomóc?

Nessa:
   Nessa badawczo zmierzyła maurena. Znaku rozpoznawczego Samotnych ÂŁowców podrobić nie mógł. A raczej mógł, ale zrobiłby to tylko głupiec.
- Renfri - zanim to powiedziała, rozejrzała się dookoła. Każdy był zajęty sobą i w odpowiedniej odległości od pary. - Mówi ci to coś?

Adaś:
Była tutaj, wczoraj w południe wyruszyła na wschód. Wątpię byś ją dogoniła, gdyż słyszałem że wyrusza do jakiejś swojej meliny.

Nessa:
   Elfka zacisnęła pięści, wbijając sobie paznokcie w skórę. Gdy poczuła ból, rozprostowała dłonie i popatrzyła na nie. Czerwone ślady ją otrzeźwiły. Była zła. Powinna się bardziej pospieszyć. To jej pierwsze takie zadanie i najpewniej zawiodła. Popatrzyła na maurena.
- Bogowie nie są mi przychylni, ale spróbuję. Wiesz coś więcej o tej melinie? Albo o samej - rozejrzała się i dodała ciszej - poszukiwanej? Mówiła coś?

Adaś:
Chętnie bym ci coś powiedział ale tu masz pewien list. Otwarłaś list i przeczytałaś go, a jego treść brzmiała:
Nessiu wracaj do gniazda, sama nie dasz rady. Wszystkie potrzebne informacje ma już Dalen de Valnor.
~Aragorn Tacticus

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej