Tereny Valfden > Dział Wypraw

Czas na przesiudanie forsy łowców.

<< < (3/4) > >>

Adaś:
To teraz był czas aby ruszyć na targ niewolników. Szedłem dość krętą drogą na ten specjalny plac. Gdy tylko wszedłem na ten plac ujrzałem dziesiątki związanych ludzi. Byli tu mężczyźni, kobiety, dzieci. Nie byłem za bardzo przekonany do niewolnictwa. W okół stało pełno łapaczy niewolników. Podszedłem do jak mi się wydawało głównego handlarza. W tym momencie z szeregu wybiegła piękna niewolnica.Próbowała biec do wyjścia z tego zamkniętego placu, ale niestety przewróciła się i wpadła wprost na mnie. Nagle zlecieli się strażnicy, już chcieli ją bić ale zasłoniłem ją swym ciałem i powiedziałem:
-Nie bijcie jej niech wróci do szeregu.
Popchnąłem ją lekko i się odwróciłem, zbliżyłem się do komendanta tego burdelu co tu panował. Nim się odezwałem, usłyszałem pisk owej kobiety co się na mnie potknęła. Nie reagowałem już na to. Tylko zagadnąłem handlarza:
-Chciałbym kupić niewolnika, ma mieć czterdzieści pięć do pięćdziesięciu, ma mieć siwe włosy no i najlepiej brodę. Macie kogoś takiego? 

Hagmar:
A może kiełbase do tego? Nie wnikam na co Ci taki stary... ale tak mam tu takiego. Ma nawet wszystkie zęby. Sprzedam go zaa... 480szt. złota.

Adaś:
-A ile za tą kobietę co się na mnie rzuciła?

Hagmar:
Pię... sześćset.

Adaś:
-To wezmę oboje.Proszę-wyliczyłem z sakiewki 980 sztuk złota i mu podałem. W tym momencie pomagierzy przyprowadzili oboje niewolników. Kazałem ich rozpiąć po czym gestem nakazałem by szli. Droga do stajni trochę czasu zajęła gdyż niewolnik z niewolnicą nie znali drogi i cały czas źle skręcali. Ale w końcu doszliśmy. Wóz był już przygotowany z pełnym ekwipunkiem, nic tylko wsiąść i jechać.  Usadziłem oboje na tyle, po czym siadłem na koźle i ruszyłem z powrotem do gildii.


Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej