- Wróciłeś - rzekł Gunses widząc jak Demon zatrzymał się przed nim - Wiesz po co wróciłeś?
- Ponie...
- Wróciłeś po swoją śmierć! - rzekł pewnie Gunses przerywając istocie pozaziemskiej. Wampir wykonał szybki zwód, atak demona niespodziewany Gunses przewidział na chwilę przed zajściem, dzięki Aurze Inteligencji. Zaraz potem uderzył sam. Szponem. Wbił pazury głęboko i szarpnął. Poczuł jak jego szpon tnie astralną naturę demona. Demon zaryczał. Wampir wątpił, żeby postronni go widzieli. Widzieli tylko Gunsesa, który mocuje się z powietrzem. Demon uderzył z drugiej strony, z wytworzonej pięści, Gunses wykonał obrót i również wyprowadził cios. Ci, którzy patrzyli zauważyli jak szpon uderzą w coś, czego nie widzieli, a co było tam na pewno. Szpon rozpromienił się blaskiem, kiedy Gunses wyładował na demonie potężny ładunek elektryczny. Gunses wybił się z ziemi, wykorzystując czas kiedy demon było oszołomiony porażeniem prądem, wyskoczył, miecz skierował w dół i z wysokości ramion uderzył wprost w środek kłębowiska jakie stanowił ów demon. Demon wydał krzyk, jaki może wydawać 100 turów, albo 300 świń zabijanych jednocześnie. Ostrze przeorało astralne cielsko, doprowadzając do śmierci demona. Gunses upadł na ziemie w przyklęku na jedno kolano. Miecz trzymał w prawej ręce, daleko, równolegle do ziemi.