Tereny Valfden > Dział Wypraw
Plotki i ploteczki
Hagmar:
Po drugiej stronie na sporej równinie znajdował się skromny posterunek ÂŁowców, jeden barak, namiot pełniący funkcję karczmy i stajnia. Ciebie czekała kilkugodzinna podróż do chramu.
Nessa:
Nuda zahaczyła o posterunek ÂŁowców. Wystarczyło powołać się na Aragorna, by otrzymać nowego konia i wyruszyć w dalszą trasę w kierunku chramu. Zwierzę było wypoczęte, szybkie i nader grzeczne, więc podróż elfce upłynęła bardzo przyjemnie. Rześkie powietrze dało jej nowe siły i przegnało zmęczenie. Lekka nuta ekscytacji, która jej towarzyszyła, również pomogła. Długoucha przyzwyczajona była do długich podróży, ale te kilka godzin kłusu zmieniającego się w galop wywołało u niej nieprzyjemny ból pleców, więc z uśmiechem przywitała znajomy widok. Chram.
Była już tu wcześniej, zatem wiedziała, jak należy postępować. Konia zostawiła przed budynkiem, weszła do środka, a później kierowała się już wskazówką napotkanego przy wejściu mężczyzny. Gdy znalazła się przy portalu, jeszcze raz sprawdziła swój pakunek, poprawiła łuk i przeszła przezeń. Dziwne uczucie, które towarzyszy takim podróżom, a do którego elfka najprawdopodobniej nigdy się nie przyzwyczai, pojawiło się i teraz.
Hagmar:
Po drugiej stronie czekał na ciebie odziany w zielone kimono skośnooki człowiek.
Nessa Tinuviel?
Nessa:
Elfka zmierzyła nieznajomego. Był przyjaźnie nastawiony, ale ona nadal nie mogła przyzwyczaić się do dziwnej mody obowiązującej w tym wymiarze. Uśmiechnęła się i skłoniła lekko głowę. Nie była na tyle obyta z tutejszą kulturą, by pokusić się o inne przywitanie.
- Zgadza się.
Hagmar:
Zatem witamy na Katir, ja jestem Matsumo. Będę Twoim przewodnikiem i towarzyszem na zbliżającym się przyjęciu. Aragorn ich nie lubi, więc przysyła zawsze kogoś. Troche to dziwne nie? Pamiętaj by dobrze słuchać co mówią inni. Jesteś może głodna?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej