Tereny Valfden > Dział Wypraw
Plotki i ploteczki
Nessa:
Elfka minimalnie uniosła lewą brew, pokazując swe zdziwienie. Jakoś słowo "dzionek" nie pasowało do Matsumo. Po chwili jednak zreflektowała się i odparła uprzejmie:
- Na takie dzionki - powtórzyła za gospodarzem, choć wyraz ten nieprzyjemnie drażnił podniebienie - chyba nigdy nie będę gotowa. Powiedz tylko kiedy, a przyszykuję się i postaram nie zniszczyć całkowicie dobrej opinii o mieszkańcach Valfden - uśmiechnęła się łagodnie.
Hagmar:
Matsumo wstał z podłogi. Powoli się szykuj.
Nessa:
Nessa pożegnała się grzecznie i poszła na śniadanie. Po posiłku udała się nie krótki spacer. Na zwiedzaniu okolicy upłynęło jej kilka godzin. Miejsce, w którym się znajdowała, było bajkowe wręcz. I przez to tak nieodpowiadające elfce, z której z każdą chwilą uciekał optymizm. Miała dziwne przeczucie, że ten bankiet okaże się katastrofą, do której sama Nuda się przyczyni.
Szybko wróciła do domu Matsumo i rozpoczęła przygotowania do przyjęcia.
Hagmar:
Przygotowałaś się.
Nessa:
//: Złośliwiec! Niedługo tylko "Gotowa" napiszesz.
Suknia krępowała elfkę nieziemsko. Ale tak to jest, jak kupuje się coś, nie patrząc na wielkość dekoltu. Jej włosy lekko falowały i sięgały do łopatek, łaskocząc biedną Nessę, która nie pomyślała wcześniej o jakimkolwiek szalu. Dziewuszka teraz zupełnie nie przypominała nieśmiałej ÂŁowczyni. Mamrocząc coś pod nosem zeszła na dół do Matsumo.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej