Tereny Valfden > Dział Wypraw

Plotki i ploteczki

<< < (5/6) > >>

Nessa:
   Elfka minimalnie uniosła lewą brew, pokazując swe zdziwienie. Jakoś słowo "dzionek" nie pasowało do Matsumo. Po chwili jednak zreflektowała się i odparła uprzejmie:
- Na takie dzionki - powtórzyła za gospodarzem, choć wyraz ten nieprzyjemnie drażnił podniebienie - chyba nigdy nie będę gotowa. Powiedz tylko kiedy, a przyszykuję się i postaram nie zniszczyć całkowicie dobrej opinii o mieszkańcach Valfden - uśmiechnęła się łagodnie.

Hagmar:
Matsumo wstał z podłogi. Powoli się szykuj.

Nessa:
   Nessa pożegnała się grzecznie i poszła na śniadanie. Po posiłku udała się nie krótki spacer. Na zwiedzaniu okolicy upłynęło jej kilka godzin. Miejsce, w którym się znajdowała, było bajkowe wręcz. I przez to tak nieodpowiadające elfce, z której z każdą chwilą uciekał optymizm. Miała dziwne przeczucie, że ten bankiet okaże się katastrofą, do której sama Nuda się przyczyni.
   Szybko wróciła do domu Matsumo i rozpoczęła przygotowania do przyjęcia.

Hagmar:
Przygotowałaś się.

Nessa:
//: Złośliwiec! Niedługo tylko "Gotowa" napiszesz.
   
   Suknia krępowała elfkę nieziemsko. Ale tak to jest, jak kupuje się coś, nie patrząc na wielkość dekoltu. Jej włosy lekko falowały i sięgały do łopatek, łaskocząc biedną Nessę, która nie pomyślała wcześniej o jakimkolwiek szalu. Dziewuszka teraz zupełnie nie przypominała nieśmiałej ÂŁowczyni. Mamrocząc coś pod nosem zeszła na dół do Matsumo. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej