Tereny Valfden > Dział Wypraw

Polowanie na Kiciaka

<< < (2/6) > >>

Adaś:
Karczmarz całkowicie zaskoczony słowami myśliwego odpowiedział innym niż przedtem głosem, jakby z nutką strachu:
-Panie trzeba było tak od razu. Akurat byłaby dla ciebie robota. Na chwilę przerwał i odszedł od baru. ÂŚledziłeś go wzrokiem, karczmarz udał się na koniec sali gdzie były przybite liczne kartki, zerwawszy jedną wrócił i wręczył ci ją. Pisało na niej "Pilnie poszukiwany myśliwy do zabicia Sabira". Gdy skończyłeś czytać mężczyzna powiedział:
-Jeśli cię to interesuje udaj się do sołtysa wsi

Mogul:
- Aah, sabir. Dawno nie spotkałem tego stwora. Gdzie ten wasz sołtys mieszka?

Adaś:
-Mieszka dwie ulice dalej niż znajduje się karczma.

Mogul:
- No, to na mnie już czas. Ocian wyszedł z karczmy, powitała go znowu ta sama mdła ulica którą wcześniej przemierzał. To dwie ulice dalej? Ciekawe skąd wie, z której strony przybyłem. Po chwili wędrówki, znalazł się dwie ulice dalej, przez sekundę zapragnął wydać krzyk tryumfu, bowiem odnalazł dom sołtysa, ponieważ był on największy. Wyglądał jak pozostałe, ale był znacznie wydłużony. Zapukał w drzwi trzy razy.

Adaś:
Drzwi otworzył młody mężczyzna o smukłej bladej twarzy. Jego rysy twarzy były bardzo widoczne, najbardziej w oczy żucał sie jego duży nos. Gdy tylko ujrzał zamaskowaną postać spytał nie miłym głosem:
-Czego tu?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej