Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Buntownicy w Khorinis (opowiadanie)

(1/10) > >>

got2:
      CZʦÆ 1                       

                                                    ''PRZYGOTOWANIE''

Prolog:
Orkowie zajęli wyspę.A wkrótce wyślą posiłki na kontynent.
Ale jest w wyspie oddział który sprawia opór orkom.Ale czy uda się im wygrać...

-Wstawaj Marco - odezwał się Sil,po ćwiczeniu mieczem.Kolego wstał,otrząsnął się.
-Chyba długo leżałem.Ej gdzie ja jestem ?!
-Witaj u powstańców.Jesteśmy obok piramid jak widzisz.
No i rzeczywiście.Widać było budowle,ale też domy,kuźnię.palisadę i sporo ludzi.Do Marco podszedł kowal.Dał mu
ubranie i miecz.Szybko założył to co dostał.
-Masz tu kawał mięsa i wody.Pójdę jeszcze po chleb jak się da.Usiądź sobie i zjedz spokojnie.-po tych słowach Sil poszedł.
Całe to obozowisko wyglądało dobrze zorganizowane.Było widać wojowników ćwiczących.Kowala i jego sługów którzy kuli miecze.Także z dala oprawiane zwierzęta przez myśliwych.Gdy bohater zjadł,ujrzał Sila.
-No jestem.Nie mam chleba,no i mam rozkaz.
-Jaki ?
-Mam cie wyszkolić i dołączysz wtedy do oddziału zwiadowczego.
Silowi opadła głowa.Marco nie wiedział co robić.
-Ale pocieszenie.Ja tam będę.Poza tym to oddział dobrze wyszkolony.Chodźmy mamy mało czasu.
No i ruszyli.Poszli w stronę pól i pagórków.

Tymczasem u orków...
W ratuszu odbyła się bardzo krótka narada.Dowódca wskazał miejsce na mapie.
-Oni być tam i tchu.Ty iść i zabić ich - powiedział Her-tok, jeden z orkowych elit.
-Tak jest, ja wezmę oddział i ruszę - odparł ork.
Thet wziął orków i wyruszył.Wedle rozkazu.

-No weź miecz - rzekł Sil.
-Umiem. Poćwiczmy walkę - odparł Marco.
Przez kilka godzin ćwiczyli walkę,bieg,skradanie i ukrywanie.
-No wreszcie skończyliście.Jest zadanie na jutro.Myśliwy odkrył oddział orków.Musicie dowiedzieć się ile ich jest.
W razie potrzeby zabijecie ich z naszym oddziałem.Jasne?
-Tak jest ! - odrzekł Sil.
-A witaj Marco-po czym odszedł.Był to wysoki mężczyzna,w dawnej zbroi rycerza.Miecz miał stary,ale nie aż w takim stopniu.No oko miał z pół metra.
-Kto to jest ? - spytał bohater.
-To Sergio.Tutaj przywódca. - odpowiedział Sil.
-Ta.Ale w tym pancerzu nie będę walczył - rzekł Marco.
-No a kto powiedział że w tym ? Dostaniesz nowy - odparł kolego i poszli w kierunku pustego domu.
Gdy weszli,Marco zobaczył ''chudy'' pancerz.
-To mam założyć ?-spytał.
-No.Wiem że wygląda dla ciebie dziwnie,ale ja mam to samo tylko że jestem tu dłużej więc mam dodatki-odrzekł
Sil i wyszedł.Marco założył pancerz i uśmiechnął się.Pancerz był lekki,wygodny i dość twardy.Przy oknie usłyszał że te pancerze są od kowala Beneta.
Wyszedł z domu i poszedł do swojego łóżka.Po krótkim czasie usnął.
A orkowie doszli już doszli w okolice przed mostu i przeczesywali teren.


Proszę o komentarze.Jeśli będą dobre, zrobię drugą część.Wtedy będzie więcej wszystkiego ...
Jest to oczywiście jedno z pierwszych opowiadań więc przyjmijcie tą uwagę.

stefan666:

--- Cytuj ---Prolog:
Orkowie zajęli wyspę.A wkrótce wyślą posiłki na kontynent.
Ale jest w wyspie oddział który sprawia opór orkom.Ale czy uda się im wygrać...

--- Koniec cytatu ---
Zaiste kawał porządnych informacji, czytelnik od razu wie gdzie rozgrywa się akcja i czego ona dotyczy. ÂŚwietne wprowadzenie w świat opowiadania.

--- Cytuj ----Wstawaj Marco-odezwał się Sil,po ćwiczeniu mieczem.Kolego wstał,otrząsnął się.
-Chyba długo leżałem.Ej gdzie ja jestem ?!
-Witaj u powstańców.Jesteśmy obok piramid jak widzisz.
No i rzeczywiście.Widać było budowle,ale też domy,kuźnię.palisadę i sporo ludzi.Do Marco podszedł kowal.Dał mu
ubranie i miecz.Szybko założył to co dostał.
-Masz tu kawał mięsa i wody.Pójdę jeszcze po chleb jak się da.Usiądź sobie i zjedz spokojnie.-po tych słowach Sil poszedł.
Całe to obozowisko wyglądało dobrze zorganizowane.Było widać wojowników ćwiczących.Kowala i jego sługów którzy kuli miecze.Także z dala oprawiane zwierzęta przez myśliwych.Gdy bohater zjadł,ujrzał Sila.
-No jestem.Nie mam chleba,no imam rozkaz.
-Jaki ?
-Mam cie wyszkolić i dołączysz wtedy do oddziału zwiadowczego.
Silowi opadła głowa.Marco nie wiedział co robić.
-Ale pocieszenie.Ja tam będę.Poza tym to oddział dobrze wyszkolony.Chodźmy mamy mało czasu.
No i ruszyli.
--- Koniec cytatu ---
Mam wrażenie, że pisałeś to na LSD, nie rozumiem czemu w każdym zdaniu jest ten cholerny błąd interpunkcyjny z kropką i brakiem spacji. W dodatku, nie wiadomo nic o gł. bohaterze skąd on się wziął w tym obozie, o samych członkach obozu też nic same bzdury, a dialog przypomina bełkot po wypiciu paru dawek alkoholu. Nic się nie trzyma kupy, kiedy pisałem opowiadania na AC aby były idiotyczne i nienormalne wychodziło mi to lepiej niż tobie teraz.


--- Cytuj ---Tymczasem u orków...
W ratuszu odbyła sie bardzo krótka narada.Dowódca wskazał miejsce na mapie.
-Oni byc tam i thu.Ty isc i zabic  ich-powiedział Her-thok,jeden z orkowych elit.
-Tak jes,ja wezme oddział i ruse-oparł ork.
Thet wziął orków i wyruszył.wedle rozkazu.

--- Koniec cytatu ---
Tego się czytać nie da, pełno błędów i jakiś dziwny język jak dla ułomnych. O orkach też nie za dużo wiadomo, tak sobie siedzą i mówią ty idź tu zabij, kali zjedz słoń ale szybko.

--- Cytuj ----No weź miecz-rzekł sil.
-Umiem.Poćwiczmy walkę-odparł Marco.
Przez kilka godzin ćwiczyli walkę,bieg,skradanie i ukrywanie.
-No wreszcie skończyliście.Jest zadanie na jutro.Myśliwy odkrył oddział orków.Musicie dowiedzieć się ile ich jest.
W razie potrzeby zabijecie ich z naszym oddziałem.Jasne?
-Tak jest !-odrzekł Sil.
-A witaj Marco-po czym odszedł.
-Kto to jest ?-spytał bohater.
-To Sergio.Tutaj przywódca.-odpowiedział Sil.
-Taaa.Ale w tym pancerzu nie będę walczył-rzekł Marco.
-No a kto powiedział że w tym ? Dostaniesz nowy-odparł kolego i poszli w kierunku pustego domu.
Gdy weszli,Marco zobaczył ''chudy'' pancerz.
-To mam założyć ?-spytał.
-No.Wiem że wygląda dla ciebie dziwnie,ale ja mam to samo tylko że jestem tu dłużej więc mam dodatki-odrzekł
Sil i wyszedł.Marco założył pancerz i uśmiechnął się.Pancerz był lekki,wygodny i dość twardy.Przy oknie usłyszał że te pancerze są od kowala Beneta.
Wyszedł z domu i poszedł do swojego łóżka.Po krótkim czasie usnął.
A orkowie doszli już doszli w okolice przed mostu i przeczesywali teren.
--- Koniec cytatu ---
Kolejny porywający dialog z opisem akcji, kolejna dawka błędów i idiotyzmów w najczystszej postaci. Podobno to już Twoje drugie opowiadanie, i zaiste rozkręcasz się wychodzi Ci to coraz lepiej, jesteś mistrzem w robieniu opowiadań kaleczących wszelkie normy. Podsumowując:
-Styl 0/10
-Gramatyka 0/10
-Fabuła 0/10
Ocena ogólna 0/10


--- Cytuj ---
Proszę o komentarze.Jeśli będą dobre, zrobię drugą część.
--- Koniec cytatu ---
Mam nadzieje, że to nigdy nie nastąpi.

got2:
1)Posłuchaj co do orków specjalnie zrobiłem ich język wiec zrozum to.
2)O historii Marco dowiesz się w drugiej części.

Sado:

--- Cytat: got2 w 07 Grudzień 2011, 07:10:37 ---1)Posłuchaj co do orków specjalnie zrobiłem ich język wiec zrozum to.

--- Koniec cytatu ---

Pomyśl logicznie: czy Anglik znający przeciętnie polski będzie mówił tym łamanym polskim w towarzystwie kolegów Anglików? A jeśli nie rozumiesz porównania, to trudno. Prościej nie potrafię.

Błąd na błędzie, nie da się czytać. Chaos, zero opisów, same dialogi. Poczytaj sobie jakieś książki.   

got2:

--- Cytat: Sado w 07 Grudzień 2011, 15:46:53 ---Pomyśl logicznie: czy Anglik znający przeciętnie polski będzie mówił tym łamanym polskim w towarzystwie kolegów Anglików? A jeśli nie rozumiesz porównania, to trudno. Prościej nie potrafię.


--- Koniec cytatu ---

Poprawiłem to ''co dla ciebie jest źle''. A po za tym co za Anglik czytałby ten tekst,hę ?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej