Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi

<< < (20/118) > >>

Julian:
Z kieszeni płaszcza wyjąłem dwa kawałki mięsa Jelenia, oraz malutki baniaczek wina.
-To chyba zaspokaja twoje wymagania, co?

Adaś:
Wziąłem dwa patyki do ręki i jeden podałem Julianowi. Po czym powiedziałem:
-Tak zdecydowanie. Powiem że tym pięknie pachnącym jeleniem miło mnie zaskoczyłeś.

Anette Du'Monteau:
-Psioniczne. Telekineza nie byłaby w stanie nas przewalać na ziemię. Co jak co ale niektórzy pośród nas to dość postawne chłopy. No i mogę spróbować spytać cesarskich oficerów czy wyżej postawionych. Sądzę, że zwykł żołnierz nie interesuje się komu musi wbić miecz w czaszkę.

Julian:
Cieszy mnie to. Chyba nie będzie Ci przeszkadzało, że będziemy musieli pić z wspólnej butelki. Jakoś nie pomyślałem o kubkach. Zresztą, jeszcze by się zniszczyły. Na następnej wspólnej wyprawie, ty stawiasz jedzenie. - uśmiechnąłem się do Adamusa.

Adaś:
Z odwzajemnionym uśmiechem powiedział:
-Picie z jednej flaszki w ogóle mi nie przeszkadza. A co do stawiania z miłą chęcią.-Po krótkiej pauzie kontynuowałem-Mam nadzieję że ten jeleń będzie bardzo dobry. Ostatnio co tu bardzo dobrego to były przepyszne tutejsze ślimaki oraz dżdżownice.- Lekko się uśmiechnąłem na przypomnienie kary którą nie tylko ja ostatnio otrzymałem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej