Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
Elrond Ñoldor:
- Słyszeliście?- wyszeptał Nosfer pojawiając się za plecami towarzyszy. Właśnie wskoczył do tunelu.
Hagmar:
Tym czasem oblężenie, a gdzieniegdzie już szturm trwał w najlepsze.
??x Legionista
Nazwa odzienia: Kolczuga
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: zbroja kolcza
Wytrzymałość: 21
Opis: Wykuta z 150 sztabek żelaza.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych
Nazwa broni: ÂŻelazny miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 55 sztabek żelaza o zasięgu 0,7 metra,
Wymagania: Walka bronią sieczną 75%
Nazwa broni: Kusza
Rodzaj: kusza
Zasięg: 250 metrów
Precyzja: 50%
Opis: Wykonana z 50 kawałków drewna. Przebija każdy rodzaj niemagicznego pancerza, poza zbrojami bojowymi.
Wymagania: Walka bronią dystansową [100%]
Specjalizacje:
Walka bronią dystansową 100%
Walka bronią sieczną 75%
Atrybuty wyuczane:
-Hart ciała
-Kamuflaż
Człowiek:
- Potencjał magiczny
- Potencjał chemiczny
- Ciało z gliny
- Ulubieniec bogów
- Bystry umysł
To ilu i czy spotkacie wroga zostawiam wam.
Eric:
- Zeleris zrobił swoje - mruknął z podnieceniem. - Teraz kolej na nas - dodał, przeskakując z nogi na nogę. Mimo iż byli w kanałach, wybuch słychać było doskonale. Z sufitu opadły odłamki kamienia i duszący kurz. Diomedes zakasłał i zatkał dłonią usta i nos. Zaraz miał się zacząć szturm... i dyskretna akcja jego drużyny.
Adaś:
Rozejrzałem się po ledwie oświetlonym tunelu w obawie czy mi na głowę nie spadnie jakiś duży kamienny blok w końcu wybuch musiał być potężny. Nie zanosiło się na to więc spojrzałem na wskakującego Nosfera a potem na Diomedesa. Gdy początkujący mag wypowiedział to co chciał powiedzieć powiedziałem:
-Nie traćmy czasu lepiej ruszajmy bo jeszcze lisz będzie tak zesrany ze strachu, że będzie gotów zabić naszego barona nim do niego dotrzemy.
Nessa:
Nuda weszła do kanałów jako jedna z ostatnich. Najprawdopodobniej powinien za nią iść jeszcze Zeyfar, ale różnie to z maurenami bywa. Niektórzy lubią się ociągać. W każdym razie po chwili zaczęła żałować dołączenia do do mężczyzn. Pewniej czułaby się na powierzchni. Jakoś nieprzyjazne tunele nie były tym, co elfki lubiły najbardziej. Trzeba było o tym wcześniej pomyśleć.
Prawie podskoczyła, gdy Zeleris zdetonował ładunek. Później popatrzyła po towarzyszach. Chora ekscytacja nowicjusza i brzydkie słownictwo Adamusa wcale jej nie pocieszyło. Brzydki Dracon miał najprawdopodobniej rację, mówiąc na początku, że to misja samobójcza.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej