Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
Gunses:
- Będąc Arcyliszem zdolnym utworzyć kolejną Barierę? Prawdopodobnie tak...
Mogul:
Nacjo nie wszedł nawet do namiotu. Nie interesowały go zbytnio dyskusje, jak poprowadzić bitwę. Nie lubiał tego, wolał wykonywać rozkazy i sprawdzać się na polu bitwy. Ta zaś, była tuż, tuż, można było wyczuć specyficzną aure. Ta cisza przed burzą była niesamowita.
Julian:
Podobnie jak nieznany mi wojownik nie wszedłem do namiotu. Nie byłem tak doświadczony, aby podjąć dyskusję z generałem. Zapaliłem sobie fajkę i czekałem.
Anv:
Przez całą rozmowę stałem w namiocie na uboczy. Po ostatnich słowach Zelerisa i Ra, podszedłem bliżej.
- Mimo wszystko, wydaje mi się, że utworzenie bariery nie jest jakimś tak banalnym procesem, że może sobie go powtarzać ot tak. Rozumiem, że jest potężny, ale magiczna bariera to nie jakiś zasłona, którą można zdjąć i za chwilę znów rozłożyć, bo idę po coś co mi wystawili.
Gunses:
- Nie znam się na tym - rzekł Ra - Nie moja specjalność, jednak potęga jaką niesie ze sobą Arcylisz może przerastać nasze wyobrażenia. Czekamy więc do nocy?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej