Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
Anette Du'Monteau:
-Chodźmy zatem do głównego namiotu dowództwa. Tam powinni być zarówno dowodzący wojskiem, jak i mistrzowie tutejszej magii. Powiedziawszy to Zeyfar ruszył do obozu. Przeciskał się tam między mniejszymi namiotami i ogniskami, przy których siedzieli żołnierze. W końcu pojawił się jeden wielki namiot. Rozstawiony w dobrze widocznym miejscu, był siedzibą polową przywódców oblężenia.
Adaś:
Gdy tylko zamaskowany "człowiek" miałem ochotę odpowiedzieć że nie jest żadnym moim przełożonym by mi rozkazywać bądź upominać. Ale jak mnie upomniał adept magii, nie jaki Diomedes powstrzymałem się od rozpoczynania kłótni. Postanowiłem wstrzymać się od jakiś zbędnych komentarzy. Tylko burknąłem pod nosem.-Już się nie wtrącam.
Nagle słysząc słowa Zeyfara w głębi duszy poprawił mi się humor. W końcu w jakimś nie wielkim stopniu wyszło na moje.
Hagmar:
...Nie, nie, nie Otomo! To szaleństwo! Cesarz nigdy nie zgodzi się na wykorzystanie takich ilości czerwonej rudy. Zrobimy tak, przeteleportujemy oddział za bariere.
Teraz Ty oszalałeś Kain! Nawet jeśli im się uda... będą musieli wytrzymać kilka dni po stronie wroga. Z liszem u boku!
Innego planu nie ma, Ty kto Cie tu wpuścił?[/color]
Anette Du'Monteau:
-Jestem Zeyfar Navarre, dowódca grupy z Valfden. My jesteśmy odpowiedzialni za uwolnienie barona Tacticusa. Chciałbym poznać jakie plany macie co do dalszego oblężenia i sprawy bariery. Jest ze mną również król krasnoludów z miasta Ekkerund i 5tyś żołnierzy z tegoż miejsca.
Gunses:
Gunses wszedł po cichu i stanął pod jedną z kolumn, które podtrzymywały konstrukcję. Oparł się plecami i słuchał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej