Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi

<< < (52/118) > >>

Nessa:
   Jedyną rzeczą, jaka zaskoczyła elfkę, była "czarna skaza". Nie wiedziała, że wzmacnia ona siłę zaklęć. Ale uczymy się przecież całe życie. Nuda pokiwała lekko głową. W pełni rozumiała przedstawione przez Zelerisa powody, chociaż tylko ze względu na to że wcześniej był człowiekiem. Ciekawa była, czy mężczyzna mówił o pewnego rodzaju iluzji czy wręcz zmienianiu kształtów. Nie poruszyła jednak tej kwestii.
- Zawsze chciałam zadać to pytanie Aragornowi i mam nadzieję, że jeszcze będę miała możliwość - uśmiechnęła się gorzko na wspomnienie o porwanym draconie. Z każdą chwilą byli coraz bliżej brzegu. Coraz bliżej walki. - On z długowiecznego, dystyngowanego i pięknego elfa zamienił się w... - Nuda momentalnie zamilkła, gdy zrozumiała, że pozwoliła sobie na zbyt wielką szczerość, która akurat w przypadku stojącego przed nią Zelerisa była zwykłą bezczelnością i brakiem kultury. Czasami zwyczajnie trzeba ugryźć się w język, co elfka zrobiła za późno. Zasłoniła dłonią usta i popatrzyła lekko przerażona na maga. Nie miała złych intencji. - Ja przepraszam. Przepraszam! Nie chciałam cię obrazić.

Elrond Ñoldor:
- Zgoda... - odpowiedział tylko Nieśmiertelny.

Dragosani:
Zeleris w sumie rozumiał, to co Nuda miała na myśli. Decyzja Aragorna mogła wydawać się jeszcze bardziej irracjonalna niż w przypadku maga. Wszak tracił nie tylko dawne ciało, ale i długowieczność. No i miał też rodzinę, co również zapewne wpływało na rachunek zysków i strat. Jego dzieci raczej nie wyrosną na normalne elfy, jeśli za ojca będą miały Dracona. Słysząc jak elfka zaczyna przepraszać uśmiechnął się w duchu.
- Nie musisz mnie przepraszać. - uspokoił ją. - Nie każdemu służy przemiana. Aragorn może i stał się paskudny, lecz ze mną nie jest tak źle. Przynajmniej porównując mnie do niego. - zaśmiał się. - Zresztą, jakie to ma znaczenie. Wygląd to tylko zewnętrzna powłoka. Swoisty kontener, pojemnik dla prawdziwej wartości istoty, która kryje się w jej duszy, umyśle... wnętrzu ogólnie. - rzucił spojrzenie smoczych oczu na elfkę. - Gdyby wygląd zewnętrzny miał jakieś większe znaczenie, nie można byłoby go zmienić pijąc miksturę, albo używając magii. - dodał z lekkim uśmiechem.

Adaś:
Wstałem i powiedziałem:
-Jak chcecie iść to idę z wami sam tu nie będę siedział.
Po czym wstałem wziąłem butelkę ze stołu i ruszyłem w kierunku drzwi.

Nessa:
   Nuda przekrzywiła lekko głowę, gdy usłyszała, że z Zelerisem nie jest tak źle, porównując do Aragorna po przemianie. Tak jakby miało jej to pomóc zrozumieć żart dracona, który najprawdopodobniej nie widział się w lustrze. Jak dla niej urodą siebie nie odstępowali, co raczej nie można uznać za komplement. Oczywiście elfka postąpiła zgodnie z zasadami dobrego wychowania, czyli zachichotała. Była z siebie dumna, gdyż jej zachowanie wyglądało naturalnie. Uspokoiła się, co przyszło jej bez problemu, i wysłuchała dalszej wypowiedzi maga.
- Kontener ten jednak wiele o nas mówi. Jednak racji odmówić Ci nie mogę. Chociaż i niektóre trunki na pewien czas zmieniają nasze zachowanie i mieszają w naszym umyśle, czyż nie?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej