Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
Gunses:
- Dysponujemy jakąś mapą - spytał Ra, i spojrzawszy na krasnoluda - Albo jakiś malowniczy opis miasta do którego zmierzamy?
Dragosani:
Zeleris na chwilę przystanął, gdy dotarli do portu. Odetchnął głęboko morskim powietrzem, o tam charakterystycznym zapachu. Delektował się bryzą owiewającą jego twarz. Uwielbiał czuć wiatr. Było to chyba zrozumiałe. W końcu ruszył za grupą. Obserwował przy tym przycumowane do nabrzeża okręty. Było ich jakby więcej, niż ostatnio. Jednak nie dziwiło to Dracona. Wszak i planowana akcja była większa. Czym innym desant na plaże, a czym innym inwazja i próba zdobycia wrogiej stolicy. Mag, nieco znużony powolnym pochodem wśród tłumu w porcie, zamachał skrzydłami i wzniósł się w powietrze. Poszybował kilkadziesiąt metrów i miękko osiadł na pokładzie statku na którym mieli płynąć. Tam oparł się o reling i obserwował świat jako taki.
Patty:
Wraz z resztą towarzyszy wkroczyłam na pokład statku cesarstwa, mającego zamiar wywieźć nas w nieznane. Sama stanęłam przy burcie, opierając się o nią łokciami i patrzyłam spokojnie na płynące wraz z nami okręty. Gdy byłam nieco młodsza dużo czasu spędzałam na statkach, choć w mniej szlachetnych celach, nie jak to bywa obecnie. Dlatego z niejakim rozbawieniem co i rusz spoglądałam na Nudę, która wyraźnie cierpiała z powodu choroby morskiej. Sama też ją kiedyś przechodziłam, dawno temu. Potem przywykłam, traktując wszechobecny zapach soli za zwyczajny, jednocześnie dziwiąc się wszelkim zwyczajom lądu. Ta postawa odeszła, jednak wciąż lubiłam pływać. Przynajmniej na tym statku miałam złudne poczucie domu. Oparłam się łokciami o burtę i podparłam brodę dłońmi, zamyślając się.
Adaś:
Nudziło mnie takie bezczynne siedzenie. Przez chwile bawiłem się sztyletem, ale to także stało się monotonne. Wstałem i ruszyłem w kierunku swojego nie dawno poznanego kolegi. Gdy obok niego stanąłem oparłem się o reling i spokojnym głosem spytałem:
-Co tak palisz z takim zamiłowaniem?
Anette Du'Monteau:
//: Aragornowa mapa
http://imageshack.us/photo/my-images/803/tinrilet2.jpg/
-Stolica jest dwa razy większa od naszego Efehidonu. Położona na równinie z bliskim dostępem do morza. My wylądujemy w zatoce, skąd już ruszymy armią wprost na miasto. Ogółem okoliczne tereny to lasy, pola, a reszta to ogromny step.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej