Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi

<< < (23/118) > >>

Izabell Ravlet:
Słysząc Zeyfara ruszyłem na pokład. Spokojnym krokiem, jak przystało na przyszłego maga. Reszta kompanii również zbierała się powoli. Zdecydowałem się na przystanięcie przy dziobie, tam zawsze były ładne widoczki

Gunses:
Gunses ruszył powolnym krokiem, aby się nie osłabiać. Jako obcy, wyglądało to jakoby nie było mu śpieszno albo jakby był już sędziwy. Wszedł po drewnianej kładce na pokład. Podszedł do Zeyfara rozmawiającego z Krasnoludem
- Zeyfarze, ja i moi bracia nie możemy walczyć za dnia. Kodeks nam tego zabrania. Możemy walczyć jedynie w nocy, czy więc możesz nam powiedzieć, jeśli wiesz, kiedy planowany jest atak? Czy wszystko jeszcze nie jest pewne?

Hagmar:
//Od MG nadzorująco - prowadzącego wtedy kiedy trzeba: Płyniecie na kontynent, nie wyspę. Wielbiciele Czosnku, mimo słońca nie czujecie osłabienia.

Gunses:
//Skoro tak mówi GM prowadzący :]

Anette Du'Monteau:
Słowa Ra zdziwiły nieco maurena.
-W momencie kiedy dopłyniemy do obozu zapadnie już mrok. Potem przeczekamy aż do następnego zmierzchu i ruszymy. Wojska wydadzą walkę przed bramami stolic i będą starał się wedrzeć do środka miasta. My przejdziemy "bokiem".

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej