Tereny Valfden > Dział Wypraw
'Gdy światło gaśnie, marzenia przemijają'. ÂŻycie też.
Elrond Ñoldor:
- Jebiemy się z tym jak prawiczek z kurwą. Przemiana go w jednego z nas nie ma najmniejszego sensu. Co on niby takiego będzie robił? Zabijmy go. W jaki sposób, nie obchodzi mnie to, ale jego cała, nienaruszona głowa powinna trafić do jego przywódca - powiedział Nikolaj wycierając twarz. Setmere lekki ruchem ręki uświadomiła go, że jest trochę ubrudzony po ostatnim ciepłym posiłku składającym się z elfki.
Gunses:
- Nie możemy być słabi i cofać się przed tym, co już poczyniliśmy. Sabat zadecydował - rzekł Gunses i skinął na dwóch Nikolaia i Aerandira. Synowie podeszli do Maurena, chwycili go za ręce i rozciągnęli. Gunses wyjął miecz, podszedł do tyłu, tak, że przed sobą widział Sabat Wampirów Numenoru i jakoby na jego ofiarę złapał Maurena za włosy, odciągnął głowę w tył, przyłożył miecz do gardła i szybkim ruchem oderżnął głowę śmiertelnikowi. Głowę przeniósł i wrzucił do stojącego pod ścianą kosza. Odwrócił się do Wampirów.
- Za dziesięć minut wszyscy mają zebrać się w głównym Holu Siedliszcza - powiedział ruszył schodami w górę, aby się przygotować.
Elrond Ñoldor:
Nikolai ruszył w kierunku Holu Siedliszcza.
Mogul:
Ocian ruszył za Nikolajem. Gdy się z nim zrównał zagadał
- Co tam? Jak łowy bracie?
Vitnir:
Aerandir starł dłonią plamę krwi, która trysnęła spod głowy maurena na rękawice, po czym ruszył za resztą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej