Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Sok z Złotej Rudy - Kici kici smoczku"
Anv:
- Ostatnio była burza stulecia na Valfden, jak szefa ogon swędział. W sumie mogę lecieć z wami. Lewitować potrafię. - uśmiechnął się Anv.
Patty:
- Może nie ten ogon miał na myśli... - Mruknęłam dwuznacznie do Zeyfara, podążając za grupą. W zasadzie nie mogłam doczekać się walki ze smokiem. Mityczna, potężna bestia jednocześnie przerażała i kusiła swoją potęgą. Wszak zabicie potwora przyniesie nam wielką sławę.
Anette Du'Monteau:
Zeyfar wybuchnął śmiechem słysząc słowa Patty. Niemal się rozpłakał ze śmiechu.
-Jak już czasem coś powiesz moja droga to..hehe - śmiał się dalej
Hagmar:
Kaiko Zelerisie, jeszcze razem polatamy. Mam zamiar walczyć ze smokiem w locie.
Gordian Morii:
-Modlitwę? - zdziwił się elf.
- Wybacz, ale ja nie jestem kapłanem, Zartat daje nam moc egzorcyzmów nad sługami Rashera, ale nie dawania błogosławieństwa. Mogę go jedynie prosić, aby prowadził nas ścieżką światła i mądrości, oświetlając nieznane ścieżki losu. Proponuję by każdy zwrócił się osobiście do swego opiekuńczego bóstwa z prośbą o błogosławieństwo.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej