Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Walka z bossem

(1/2) > >>

Elrond Ñoldor:
Na końcu gry, okuci w starożytną zbroję i dzierżąc potężną broń stajemy do walki z głównym bossem. Osobiście nie sprawił mi żadnego problemu. Ot zwykłe przeskakiwanie z płyty na płytę i odbijanie w odpowiednim momencie magicznych pocisków. Nic rewelacyjnego.

A jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Eric:
Finał strasznie nudny moim zdaniem, ale właściwie Piranie rzadko kiedy wprowadzają w nich innowacyjne rzeczy. Walka ze ÂŚniącym lub Smokiem Ożywieńcem też nie należała do jakichś specjalnie ekscytujących przeżyć. Walka była prosta i przy tym dość długa, tak więc dość monotonnie się ciągnęła. O wiele większą frajdę sprawiło mnie zbieranie części tej zbroi i młota (czy tam co to było), który był wymagany, by w ogóle zainicjować walkę z bossem.

Rikka Malkain:

--- Cytuj ---Finał strasznie nudny moim zdaniem, ale właściwie Piranie rzadko kiedy wprowadzają w nich innowacyjne rzeczy. Walka ze ÂŚniącym lub Smokiem Ożywieńcem też nie należała do jakichś specjalnie ekscytujących przeżyć. Walka była prosta i przy tym dość długa, tak więc dość monotonnie się ciągnęła. O wiele większą frajdę sprawiło mnie zbieranie części tej zbroi i młota (czy tam co to było), który był wymagany, by w ogóle zainicjować walkę z bossem.
--- Koniec cytatu ---

Zgadzam się, tak jednak zazwyczaj jest. Spodziewamy się czegoś trudnego, jakiegoś wyzwania, ale nic z tego.
Jednak dla mnie ta walka była strasznie... irytująca, taka, taka... zręcznościowa. Ogólnie nie przepadam za takimi.

prusio:
Faktycznie. Jednie finały nie wychodzą piraniom, a i ten boss taki mizerny... trudniejszy Borgar na arenie z początku gry...

Nocturn:

--- Cytat: prusio w 06 Sierpień 2012, 11:00:26 ---Faktycznie. Jednie finały nie wychodzą piraniom, a i ten boss taki mizerny... trudniejszy Borgar na arenie z początku gry...

--- Koniec cytatu ---

Dla mnie, finał jak w każdym RPG. A to, że z początku gry ciężko kogoś pokonać to chyba logiczne.

Za pierwszym razem jak grałem (nic nie wiedziałem o grze) to boss sprawił mi trochę problemu. Przyzwyczaiłem się do zwyczajnych walk "podejdź -> zabij", a tu skakanie i w ogóle  :o Już za drugim razem Tytan nie sprawił żadnych problemów.

Najlepszy jest ten makaron co wychodzi z ziemi i wciąga Tytana  <lol>

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej