Tereny Valfden > Dział Wypraw

Bandyci w spódnicach...

<< < (13/31) > >>

Devristus Morii:
A czy to ważne powiedział strażnik i wyciągną dwa sztylety, którymi przebił siebie i "zakładnika". Drugi "strażnik", który leżał na ziemi postąpił tak samo. Miałeś 3 trupy, choć nie zabiłeś ani jednego człowieka. Coś tu śmierdziało, ale ktoś próbuje niszczyć nieposłuszeństwo we wiosce

Hagmar:
Kurwa... Aragorn wylądował przy trupach by je przeszukać.

Izabell Ravlet:
Zelerisie! Poświeć no tutaj!

Dragosani:
- "Mistrzu" Zelerisie! - upomniał Dracon. Podszedł za Darlenitem w stronę drzwi, po czym przeszedł przez nie. - Po imieniu to podczas nieoficjalnych spotkań. A ta misja jest raczej oficjalna. - wyjaśnił młodszemu koledze po fachu i wyciągnął kostur. - Poza tym jasno jest... - mruknął, gdyż dla jego dracońskich oczu ciemność nie stanowiła przeszkody. Jednak przeniósł odrobinę mocy magicznej do kryształu na jego końcu, by ten rozlśnił błękitnym blaskiem.

Izabell Ravlet:
Wybacz, mistrzu - odrzekł mauren z dozą ironii w głosie. ÂŚwiatło zmieniało możliwości wzrokowe adepta, jednak on wzmocnił je i inne zmysły jeszcze bardziej:
 -Elysh Osh Izqihuxuesh Arishesh, Xuanysh Izgroshel - wyszeptał

(Wyostrzenie zmysłów)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej