Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bandyci w spódnicach...
Izabell Ravlet:
Tak podejrzewam, choć pełnej pewności nie mam...
Devristus Morii:
Doszliście do sklepu jubilerskiego, a raczej to co zostało z niego. Szyba wybita, drzwi zniszczone. Nie wróżyło to dobrze, aczkolwiek nigdy nic nie wiadomo
Dragosani:
- No przyznam, że to dość nietypowa metoda przyciągania klientów. Ten człowiek bierze ich na litość? "O, patrzcie jaki jestem biedny, kupujcie u mnie"? - zażartował Dracon. Podszedł do resztek drzwi i pchnął je, celem ich otwarcia. Nie miał powodów, aby przypuszczać, że sprawca zniszczeń wciąż jest w budynku. On na jego miejscu wyniósłby się ze zdemolowanego miejsca jak najszybciej. Jednak Flamel był gotów do użycia magi, tak na wszelki wypadek.
Izabell Ravlet:
To byłoby ciekawe, szczególnie u jubilera, ale wątpię w taki stan rzeczy... - wyraził swoje zdanie mauren, wchodząc za draconem...
Adaś:
Adamus poczekał aż wszyscy weszli rozejrzał się i wszedł do zrujnowanego sklepu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej