Tereny Valfden > Dział Wypraw

Bandyci w spódnicach...

<< < (23/31) > >>

Hagmar:
Prowadź zatem Darlenicie, Zeleris dobrze kombinuje.

Izabell Ravlet:
Darlenit szybko odnalazł wzrokiem ścieżkę w las, kierującą do jaskini.
 Tędy - rzekł

Adaś:
Adamus jak zwykle trzymał się z tyłu.

Dragosani:
// Jako że Dev naćpał się dostaniem się na chemię, ja chwilowo mam przejąć zadanie.

Darlenit poprowadził grupę w kierunku jaskini. Przynajmniej w tym, który z tego co pamiętał, był właściwy. Jednak wszystkie poszlaki mówiły że jednak młody adept sztuk magicznych dobrze pamiętał drogę, mimo iż wcześniej widział ją z lotu ptaka. Drużyna dzielnie kroczyła przez las, który był coraz bardziej gęsty. W końcu poszukiwacze zbirów dostrzegli pomiędzy drzewami wejście do jaskini. Wnętrze skryte było z mroku. Prócz śpiewu ptaków i szumu wiatru nie było nic słychać. ÂŁowcy i delegacja z Gidii nie dostrzegła również ani jednej żywej duszy, prócz wspomnianych ptaków i kilku kicających po gałęziach wiewiórek. Podczas drogi do tego miejsca, słońce powoli schodziło niżej, przez co było coraz ciemniej.

Hagmar:
Zelerisie czyń honory. Nuda osłaniaj tyły, tak na wszelki wypadek.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej