Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bandyci w spódnicach...
Hagmar:
Prowadź zatem Darlenicie, Zeleris dobrze kombinuje.
Izabell Ravlet:
Darlenit szybko odnalazł wzrokiem ścieżkę w las, kierującą do jaskini.
Tędy - rzekł
Adaś:
Adamus jak zwykle trzymał się z tyłu.
Dragosani:
// Jako że Dev naćpał się dostaniem się na chemię, ja chwilowo mam przejąć zadanie.
Darlenit poprowadził grupę w kierunku jaskini. Przynajmniej w tym, który z tego co pamiętał, był właściwy. Jednak wszystkie poszlaki mówiły że jednak młody adept sztuk magicznych dobrze pamiętał drogę, mimo iż wcześniej widział ją z lotu ptaka. Drużyna dzielnie kroczyła przez las, który był coraz bardziej gęsty. W końcu poszukiwacze zbirów dostrzegli pomiędzy drzewami wejście do jaskini. Wnętrze skryte było z mroku. Prócz śpiewu ptaków i szumu wiatru nie było nic słychać. ÂŁowcy i delegacja z Gidii nie dostrzegła również ani jednej żywej duszy, prócz wspomnianych ptaków i kilku kicających po gałęziach wiewiórek. Podczas drogi do tego miejsca, słońce powoli schodziło niżej, przez co było coraz ciemniej.
Hagmar:
Zelerisie czyń honory. Nuda osłaniaj tyły, tak na wszelki wypadek.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej