Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bandyci w spódnicach...
Devristus Morii:
Weszliście do domu, ale nie było w nim nikogo. Pusto. Weszliscie do opuszczonego domosklepu
Nessa:
- Cicho wszędzie. Głucho wszędzie. Co to będzie? Co to będzie? - skrzywiła się elfka i zaczęła rozglądać się po pomieszczeniu - Co robimy, panowie?
Hagmar:
Darlenit, kto tu jeszcze jest z władz.
Izabell Ravlet:
Nie znam tu nikogo więcej. Jedyne, co mogę zaproponować to wycieczka do jaskini, w której skrywała sią banda...
Dragosani:
- To na co jeszcze czekamy? - zapytał Dracon. - W końcu po to tutaj przybyliśmy, żeby zlikwidować tą szajkę - dodał i zrobił kilka kroków do wyjścia ze sklepu. Zatrzymał się i na jego twarzy pojawił się wredny uśmiech.
- Chyba że poczekamy aż się ściemni i zaatakujemy pod osłoną nocy, gdy część tych cholernych oszustów będzie wypoczywać. Zaskoczenie da nam przewagę. Co wy na to? - zapytał odwracając się do grupy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej