Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na tropie maga

<< < (23/26) > >>

Izabell Ravlet:
Darlenitowi naprawdę zależało na tym, aby nie zgubić z oczu owego maga. Mruknął więc:
 EOIAXI - w kłębach dymu pojawił się kruk. Lecąc poruszał się szybciej i był mniej widoczny...

Devristus Morii:
Leciałeś tak za nim aż wyleciałeś po za miasto. Tam zobaczyłeś, że zbójnicka trójka zebrała się i wędruje w stronę lasu. Zmęczenie tegoż dania dawało o sobie radę, ale owy zbieg okoliczności dodał Ci energię na sam wieczór. Odpoczywałeś co i róż na gałęziach drzew, dopóki trójka rzezimieszków nie znikła w jaskini.

Izabell Ravlet:
//Ty chyba też jesteś zmęczony - dwa perfidne błędy ortograficzne :)

Darlenit dobrze zapamiętał to miejsce. Był już strasznie zmęczony, więc podleciał kawałek w stronę miasta i będąc w bezpiecznej odległości od jaskini rozproszył zaklęcie przemiany. Piechotą doszedł do osady i zaczął szukać jakiejś gospody w celu przespania nocy...

Devristus Morii:
Gospodę znalazłeś na osiedlu mieszkalnym. Traf chciał, że pokoju tu były za darmo.

Izabell Ravlet:
Darlenit skorzystał z okazji i spędził noc w gospodzie. Podekscytowanie spędzało mu sen z oczu, jednak rano czuł się wypoczęty. Przemyślał cel swej misji - miał odnaleść człowieka, który napada ludzi, używając magii. Był już blisko swego celu, jednak musiał zdobyć więcej informacji. Postanowił, że odwiedzi jaskinię, gdy mieszkańców nie będzie. Wyruszył więc spowrotem poza miasto. Gdy nikt już go nie widział, wymówił:
 - Iahuxuesh Anishash Arash, El, Iphuush Ipash - inkantację przemiany w kruka. Pod tą postacią mauren podleciał do wylotu jaskini i nasłuchiwał, chcąc sprawdzić, czy ktoś jest w środku...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej