Tereny Valfden > Dział Wypraw

Raport z północy

<< < (33/37) > >>

Devristus Morii:
Weszliście na górę do komnaty, w której na środku stał tron, stoli i jakieś rzeźby. Coś tu się nie zgadzało, ale w tej komnacie coś było intrygujacego. Tutaj zdało się czuć najbardziej tą obecność i grozę. Elf popatrzył na Dracona i rzekł:
Coś tu jest nie tak. Czegoś nie robimy i wyszedł z komnaty.

Dragosani:
Dracon myślał chwilę, patrząc w mrok. Po chwili przemówił.
- Można wyczuć tutaj pewną obecność. Więc skoro jest tutaj jakiś... byt. Niematerialny, astralny byt... to raczej nie zobaczymy go oczami naszych ciał, lecz duszy. Chyba jedyną możliwością byłaby projekcja astralna. Ale to wiąże się z pewnym niebezpieczeństwem, że ta... bezcielesna świadomość postanowi zwinąć któremuś z nas ciało, gdy ten je opuści. - podrapał się po brodzie. - Chyba że zrobi to tylko jeden z nas i drugi zabije go, gdyby po "powrocie" zachowywał się nienaturalne. - dodał nieco ponurym głosem.

Devristus Morii:
Dobry pomysł. Więc kto idzie w astralny świat?

Dragosani:
- Ja. - odparł po namyśle Flamel. - Moje ciało jest zbyt... nietypowe, żeby jakiś duch postanowił je przejąć. To znaczy jest ryzyko, ale wydaje mi się że mniejsze. Ludzie i elfy mają jakąś dziwną awersję do ogonów, skrzydeł i rogów. - po tych słowach usiadł na ziemi ze skrzyżowanymi nogami. 
- Jakbym zachowywał się jak nie ja, to zabij mnie... to co będzie w tym ciele. Postaraj się jednak zrobić to delikatnie, żeby trup ładnie wyglądał w trumnie. - Dracon oczywiście nie miał zamiaru tak łatwo pozbywać się ciała, ale w tej chwili było to nieistotne.
- To zaczynam... - powiedział na koniec i zamknął oczy. Skupił umysł na wyrwaniu go z okowów fizycznego ciała i swobodną wędrówkę po świecie astralnym.

Devristus Morii:
Gdy tylko znalazłeś się w świecie astralnym zobaczyłeś, że w komnacie nie jesteśmy sami. ÂŻe ogólnie cały grobowiec jest wypełniony duchami. Spojrzałeś na byty astralne i stwierdziłes, że to dusze niewolników czy sługusów, więc zbytnio się nie przejąłeś. Rusześ schodami na górę, a tam zobaczyłeś:

Kobieta, która siedziała na tronie rozmawiała z postacią po Twojej lewej stronie, która wyglądała na kościotrupa. W końcu odwrócili się do Ciebie i kobieta wyszeptała coś. Kiedy skończyła jakaś siłą w Ciebie uderzyła. Razem z Tobą znalazła się w Twoim ciele. Walczysz o ciało.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej