Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Nie zostawiamy swoich"
Arti:
Aerth siedział na łóżku w kajucie i masował poparzoną łydkę.
- Dobrze, że mi nogi nie spaliło. Od dziś unikam magicznych portali... - rzekł.
Po chwili jednak przypomniał sobie o kuszy jaką dostał. Wziął ją na kolana i zapytał:
- Ma ktoś mały nożyk?
Hagmar:
ÂŁap. Aragorn podał Aerthowi nowo zakupiony sztylet. Nie mam pojęcia skąd to poparzenie, tak nie powinno być. Troszkę czytałem będąc w Gildii Magów, jak wrócimy spytam eksperta.
Arti:
Aerth użył sztyletu i na łożu kuszy zaczął coś grawerować.
- Portal to raczej potężna energia, wydaje mi się, że poparzenie jest normalne. To tak jak skakać przez ognisko - niby nie poparzy ale jednak może. - rzekł kończąc to co robił.
- Dziękuję. - rzekł do Aragorna oddając mu sztylet. Na kuszy widać było wygrawerowane inicjały "A.R."
Hagmar:
Nie ma za co, mówię spytamy magów bo coś mogło zakłócić działanie portalu. Chyba.
Arti:
- Zastanawia mnie czy magię da się opisać przy pomocy matematyki tak jak to jest z fizyką. - spojrzał na Aragorna. - W końcu fizyka to przyroda, a magia to element przyrody...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej