Tereny Valfden > Dział Wypraw

Test zaufania Oriona

<< < (2/5) > >>

Anette Du'Monteau:
Twym oczom ukazał się wielobarwny ogon. Teraz byłeś już niemal pewny, że to właśnie ten ptak. Na całe szczęście zwierzę cię nie dosłyszało i wciąż było na swojej pozycji.

Orion:
Powoli i bezszelestnie jak tylko się dało, Orion poszedł kawałek dalej i przykucnął. Delikatnie sięgnął po łuk na plecach oraz strzałę. Jak zwykle napiął cięciwę jak tylko mocno się dało. Wstrzymał oddech i i strzelił.

Anette Du'Monteau:
Gdy strzała pomknęła w stronę krzaków furkotanie ustało. Usłyszałeś natomiast ryk bólu i wiązankę przekleństw.
-Psia mać! - dochodziło od strony chaszczy. Po chwili wyszedł z nich wysoki człowiek ubrany w skórzaną kurtę, z łukiem na ramieniu i dziwnym kapelusikiem przystrojonym...piórami bażanta. Grot strzały wbił mu się w tył portek.
-Co cię napadło elfie? Czy ja ci wyglądam jak obiad?

Orion:
-Cholera! Gadaj coś pan robił w tych krzakach i skrzeczał jak idiota. Ja poluje do jasnej cholery! Mam ważne zadanie!

Anette Du'Monteau:
-A ja to sobie odpoczywam co?! Również poluje w tych lasach. Gdybyś się dokładniej przyjrzał może by ci to powiedział mój łuk albo wnyki zastawione niedaleko. - mówił podenerwowany łowca.
-I o jakim zadaniu mówisz?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej