Tereny Valfden > Dział Wypraw
W poszukiwaniu odpowiedzi.
Eric:
- Mężczyźni natomiast - zapoczątkował ripostę, mimo iż powinien podziękować - Wolą te delikatne, kobiece niewiasty. Nie takie, które w siłowaniu się na rękę mogłyby dotrzymać kroku orkom. Ano i dziękuję. - uśmiechnął się paskudnie i kiwnął głową porozumiewawczo do dracona.
Szarleǰ:
Orzech-san przyglądał się z zaciekawieniem rozmowie, obejrzał z uwagą mapę (przy czym doszedł do wniosku, że nie mają tutaj zbyt dobrych kartografów) i wpieprzał z apetytem rybę z wasabi. Najciekawszym w tym wszystkim wydawał mu się pojedynek Dracona z Diomedesem, dlatego raz po raz, gdy na przemian brali kęsy spoglądał na nich i czekał, aż któryś padnie i przyzna wyższość drugiego. Albo, że któryś w końcu weźmie do ręki miskę z sosem i zacznie jeść go palcami. Nie mógł się doczekać, aż to się skończy.
- Mogę prosić odrobinę y.. sake? Zapytał pragnąc skosztować tutejszych trunków, tym bardziej przy tak fascynującym widowisku.
Dragosani:
- Dziękujemy za informację. - powiedział Zeleris do Patty. Słysząc ripostę Diomedesa zaśmiał się. - To już wiem czemu zalecałeś się do Patty w tych lochach Gniazda, jakiś czas temu. Toż to delikatna i kobieca niewiasta!- dodał i śmiejąc się wziął z własnego talerza ostatni kawałek ryby. moczył go w sosie i zjadł. Wbił spojrzenie w Kruka, dając mu jasno do zrozumienia, że jeszcze nie wymiękł.
Hagmar:
Piękna broń, Melkior Aldoran pierwszy co prawda legendarny, król Alandoru. Założyciel Kręgu Smoczych Braci. Tysiące lat temu ruszył do was w pogoń za Uimem, synem Oma. Tak Orzech-san.
Patty:
- No to nie trafiłeś - Odparłam, z łatwością obejmując ramię dłonią. Zaraz jednak otaksowałam spojrzeniem sylwetkę Kruka - Jeśli mężczyzna jest słabeuszem to potem cierpcie... - Uśmiechnęłam się znacząco.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej