Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych VI - Dzień Sądu
Hagmar:
Zostawiamy machiny, wydam im bitwę. Z informacji zwiadu wynika że dolina w której ulokowano zamek jest dość rozległa. Na tyle by móc w miare komfortowo walczyć. A jeśli się nie zgodzą, wezmę ich głodem, mam czas. W drogę kamraci. Spora grupa wszelakiej maści zabijaków ruszyła w stronę gór. Jedynym zmartwieniem było to że nie będą mieć artylerii...
Devristus Morii:
Aragornie nie martw się o artylerię. Jak zapewne wiesz magia ognia posiada takie czary jak meteor czy deszcz meteorów, których możemy użyć jako zamiennik machin oblężniczych. Na Twoje szczęście masz w swojej drużynie Arcymaga Naurangol, którym oczywiście jestem
Szarleǰ:
Peanut podobnie jak reszta wskoczył na siodło i pognał konia. Brak artylerii wydawał się dość poważnym problemem, bo trzeba było wziąć pod uwagę, że na otwartą bitwę mogą się nie zgodzić, a czekanie aż zgłodnieją nie było zbyt kolorową perspektywą.
- Aragornie, czy nie uważasz, że lepszym pomysłem byłoby zakraść się pod osłoną nocy i przeprowadzić coś na kształt partyzanckiego ataku? Element zaskoczenia jest bardzo ważny, więc przy dobrych wiatrach i odpowiedniej organizacji moglibyśmy dostać się do środka jeszcze zanim ktokolwiek by się zorientował, że tam jesteśmy, tym bardziej, że mamy Zelerisa - osobę, która mogłaby się teleportować na dziedziniec i otworzyć nam bramę, uprzednio pozbywając się strażników. Mówiąc to, sprawiał wrażenie jakby chciał się wykazać i przydać po długiej nieobecności.
- Przynajmniej mi się wydaje, że to byłoby najrozsądniejszym wyjściem, a ty oczywiście zrobisz jak zechcesz.
Patty:
- Zamku nie da się zdobyć w ten sposób - Mruknęłam, niejako w reakcji na słowa Peanuta - Mając jedynie konwencjonalne środki pozostaje jedynie zagłodzenie obrońców i zdrada. Partyzantka nie ma sensu w przypadku zdobywania twierdz - Uśmiechnęłam się, wspominając własne uczestnictwo w jednym oblężeniu.
Devristus Morii:
Po za tym nie wiemy czy Ci źli magowie nie stworzyli chroniącej bariery wokół zamku
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej