Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Starożytnych VI - Dzień Sądu

<< < (36/37) > >>

Elrond Ñoldor:
- O proszę, któż by pomyślał - powiedział na głos Nikolai, nagle wychodząc zza szczytującego Drakona. Porwał szybkim ruchem kartkę i zaczął jej się przyglądać w celu odczytania jej.

Dragosani:
Zeleris podszedł do ciała Raanaara i wcisnął palcem coś z wnętrza jego brzucha. Taka chwila normalnej zabawy. Następnie rzucił okiem na kartkę ze szkicem dziwacznej rękawicy. W końcu dogrzebał się do receptury. Mikstura nazywała się "Mózgotrzep" i wbrew pozorom nie był to alkohol. Wedle tego co była napisane na pergaminie było to coś w rodzaju mikstury prawdy. Według Flamela nazwa byłą nieco idiotyczna i nie pasowała do samej mikstury.


--- Cytuj ---Nazwa: Mózgotrzep
Składniki: 100 ml wody, szczypta suszonego Trupikorzenia, trzy krople krwi osoby która ma spożyć eliksir, sok z owocu Hertherku.
Czas warzenia: 20 min
Działanie: Mikstura wywołuje czasowe bezgraniczne zaufanie u osoby, która ją zażyje. Dzięki temu osoba ta jest skłonna zdradzić nawet najskrytsze sekrety. Eliksir wprost idealny podczas przesłuchań.
Receptura: Wodę podgrzewać powoli, uważając by nie zawrzała. Wsypać do niej szczyptę rozkruszonego wysuszonego Trupikorzenia. Uważać należy przy tym, by nie przesadzić z ilością. Następnie poczekać aż woda się zagotuje. Gdy będzie wrzeć wlać kilka kropel soku z owoców Hertherku. Pojemnik z wodą zdjać z ognia po trzech uderzeniach serca i poczekać aż wystygnie. Tuż przed podaniem dodać do eliksiru trzy krople krwi osoby, która będzie miała go spożyć.
--- Koniec cytatu ---

Hagmar:
Diomedes oczywiście znalazł tylko skrzynie pełną złota...

-Odnieśliśmy dziś wspaniałe zwycięstwo i tak dalej i tak dalej, kapralu zabierzcie jeńca do karceru. A tera najlepsze, czyli nagrody. Rzekł i zaczął rozdzielać złoto, gdy to zrobił wszyscy zaczęli wracać.

Koniec.

Z racji iż wszyscy ładnie ćwiartowali wrogów, KAÂŻDY otrzymuje po 380szt. złota. Wyprawa była krótka więc dlatego tyle, no...dostaniecie golda jeszcze za talenty więc nie płakać.

Eric:
- Ta jest - odparł leniwie Diomedes i począł prowadzić jeńca, gdzie prowadzić należało.

Elrond Ñoldor:
A Nikolai nadal odszyfrowywał kartkę, gdzie była instrukcja obsługi rękawicy, która spoczywała u niego w domu. Zastanawiało go co to tam takiego ciekawego pisze...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej