Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŹródło ÂŻycia

<< < (6/28) > >>

Hagmar:
Wiesz Zeyfar, tak się zastanawiam który kartograf przyjmie nas w nocy...

Anette Du'Monteau:
-Taki, który usłyszy brzęk monet przyjacielu. - odparł z chytrym uśmieszkiem.

Gordian Morii:
Gdy tak przechodziliście między kamienicami minęliście kolejny zaułek. W sumie to był on bliźniaczo podobny do poprzedniego i tego wcześniejszego również z tą jednak różnicą, że zza złożonych pod ścianą beczek wyskoczył mały i niepozorny cień. Coś jakby dziecko przebiegło tuż za wami znikając w przeciwległym zaułku.
Aż chciało się powiedzieć "Dziwne...", jednak Zeyfar poczuł coś dziwnego, szedł jakoś inaczej, jakby czegoś brakowało.
Dotykając nogi spostrzegł momentalnie brak czegoś bardzo cennego. Gdzie był jego miecz? Kruczy Lord po prostu zniknął.

Anette Du'Monteau:
-Kurwa! - krzyknął komandor. Tym dzieciom nie da się ufać. Wracaj tu gnojku! - rzucił w niknące cienie i puścił się biegiem do zaułka.

Hagmar:
Albo ujrzy symbol na twoim płaszczu, to działa skuteczniej nieraz i to częściej niż Ci się zda..No ja pierdole. Stra... Urwał  <facepalm> zapomniał że w tej dzielnicy straż to legenda... Aragorn pobiegł za Zeyfarem, ktoś musiał go osłaniać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej