Autor Wątek: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo  (Przeczytany 42745 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #360 dnia: 05 Luty 2012, 12:04:02 »
Coś nowego skurwysynu. Oberwałem kilkunastoma magicznymi pociskami. Sprawcy zginęli potem szybko i bezboleśnie.

Offline Patty

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 7406
  • Reputacja: 7093
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wszechwiedzy nie mam, lecz wiem różne rzeczy
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #361 dnia: 05 Luty 2012, 12:09:03 »
- Aragornie - westchnęłam - twoja obcesowość i wulgarność staje się irytująca. Panuj nad sobą.

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #361 dnia: 05 Luty 2012, 12:09:03 »

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #362 dnia: 05 Luty 2012, 12:33:59 »
- No patrz. Już dwa razy ci się zdechło, a dalej gniewasz się o stare sprawy. Aragorn, ile to już lat? Będzie z 15, nieprawdaż? Jak nie 16. Poza tym nadal zapominasz o prawdziwym sprawcy, skupiając się tylko na mnie, a ja jedynym pośrednikiem nie byłem. Nie zastanawiałeś się, dlaczego zabito wtedy najważniejszych dostojników Elanoi? Dlaczego Dragosani zamordował wtedy Deva? Może wasze rządy były złe? Nie wiem, nie mam pamięci do takich spraw, ale skoro nikt wtedy nie miał nic przeciwko waszej śmierci, to najwyraźniej mieliście wystarczająco na sumieniu względem ludu. Poza tym to także Oterio składało mi później propozycję kolejny raz zabicia Deva. Odmówiłem. Ach, byłbym zapomniał. Chyba kompletnie wyleciało ci z głowy, kto cię wspomógł w nowym ciele finansowo. Kto zakupił ekwipunek, dawał pełno kasy. Zresztą nie tylko tobie. Każdemu memu podwładnemu. A wtedy z uśmiechem mówiłeś o mnie "stary zgredzie" czy "sir". Aragorn, w dupie ci się poprzewracało od władzy. Wróciły ci stare widzimisię, pragniesz widzieć to, co chcesz zobaczyć. Od kiedy czujesz stały grunt pod nogami, a ja jestem słaby jak nigdy dotąd, wróciły te śmieszne uczucia zwane przez ludzi złością i nienawiścią. Ech, i te twoje oskarżenie wobec mojej choroby. Może i nie jestem zdrowy na umyśle, ale w Marancie żyła tylko jedna osoba, którą szczerze chciałem zabić z własnych pobudek. I nie byłeś nią bynajmniej ty.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #363 dnia: 05 Luty 2012, 12:41:52 »
-Panowie mają stare urazy widzę. - rzekłem popalając fajkę. -Zdarza się. Co do tytułu to zajmuje się jedynie gminą Ombros. Taka zabawa na oderwanie się od codziennych obowiązków w pracy. Z ludźmi prostymi można pogadać, zabawić się nieco, czy zwyczajnie spędzić odrobinę czasu przy pucharku wina. - mówiłem spokojnie.
-Póki nie narozrabiasz tam, jestem w stanie cię ugościć. Zawsze znajdę jakiś trunek w piwniczce. Jestem nieco inny niż nasz Aragorn. Bardziej ze mnie człowiek interesu. Póki mi jest dobrze, póty tak będzie Tobie. Czyż nie jest to odpowiednia filozofia?

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #364 dnia: 05 Luty 2012, 12:56:06 »
Nie bądź nagle taka święta Patty. Nie lubie go i tyle. To prawda Sado, ale ja i tak cię nienawidzę. Ja go nie chcę widzieć w dystrykcie Zeyfar.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #365 dnia: 05 Luty 2012, 13:03:49 »
-Ciągle jakieś napięcia...no trudno. Zawsze pozostaje karczma i trakt, panie Kher. - zakończyłem pociągając z fajki.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #366 dnia: 05 Luty 2012, 13:11:42 »
- Oczywiście, Zeyfarze, zgodzę się. Powinniśmy robić to, co sprawia nam przyjemność. Ombros, cóż za nostalgiczna nazwa. ÂŚmieszne, że Isentor nazwał tak jedną z gmin. Byłem kiedyś gubernatorem Ombros, ale wtedy była to stolica Marantu, stare dzieje. Miło mi będzie zawsze pogawędzić w karczmie, chociaż niedługo czeka mnie sporo obowiązków w pewnych sprawach. Kiedy tylko zdobędę papierosy, z miłą chęcią się nimi z tobą podzielę.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #367 dnia: 05 Luty 2012, 14:29:58 »
-Palę tylko okazyjnie i przy nerwach. Zbyt niezdrowy nałóg jak na mnie. Wychowanie ojca robi swoje. Mądry chłop, nie ma co. - odparłem

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #368 dnia: 05 Luty 2012, 14:33:50 »
- Ja wędrowałem między nałogami. Pijaństwo tylko wzmagało moją agresję, później fajka, a na końcu właśnie papierosy. Co do ojca, to zazdroszczę. Mój chciał mnie kiedyś zabić, zresztą widziałem go tylko raz w życiu. Zostawił mi taką ogromną szramę na klatce piersiowej, ledwo uszedłem z życiem. Ale to było w tamtym ciele, poza tym wydarzyło się już wiele dziesiątek lat temu.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #369 dnia: 05 Luty 2012, 14:39:04 »
-Nie ma jak ojcowska miłość, hę? Wydaje mi się, że twój charakter to częściowo właśnie jego wina zatem. W końcu od kogoś musimy brać przykład. A kimże innym jest dla nas ojciec, jak nie wzorcem zachowania? To z niego jako maluczcy ludzie chłoniemy wszystkie cechy, zarówno dobre, jak i złe.

got2

  • Gość
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #370 dnia: 05 Luty 2012, 14:42:24 »
Danko przybiegł i szybko i rzekł:
- Jestem Danko witajcie. Wybaczcie spóźnienie.

Dane personalne:
Imię: Danko
Wiek: 26
Rasa: elf
Tytuł: brak
Stan cywilny: kawaler
Majątek: 258 sztuk złota
Brązowe talenty: 1
Srebrne talenty: 0
Złote talenty: 0

Portret:


O mnie:
Danko to spokojny elf który interesuje się wszystkim co jest wokół.
Był wojownikiem, od małego uczył się rzemiosła walki i kultury.
Jego ród był waleczny, odznaczał się w wojnach. A on jest dobry, ale gdy trzeba jest szybki, zwinny
silny i mądry. Najpierw ocenia przeciwnika,później walczy. Zanim odznaczył się w bitwach z rodziną  musiał sprzątać w niewoli. Niestety nikt nie wie jak i kiedy wpadł.

Charakter: Jest silny, szybki, bystry i dobrze ocenia przeciwnika.

Wygląd:
Jest wysoki, szczupły, ma niezbyt długie włosy. Cerę ma jasną.


Statystyki ekwipunku:
 
Broń 1
Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]


Broń 2
Nazwa broni: Uderzenie wiatru
Rodzaj: łuk
Zasięg: 50 metrów
Precyzja: 40%
Opis: Wykonany z 50 kawałków drewna.
Wymagania: Walka bronią dystansową [50%]


Broń 3


Broń 4


Odzienie
Nazwa odzienia: Strój mieszczanina
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków bawełny.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Cena: 50 sztuk złota



Statystyki postaci

Specjalizacje walki:
Walka bronią sieczna - podstawowe techniki walki [50%]
Używanie zbrój miękkich
Walka bronią dystansową: Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]

Umiejętności:
Intuicja

Elf

    Dziecię Nalasa - Jesteś wręcz nieśmiertelny. Elfy są długowieczne, dożywają nawet kilkunastu tysięcy lat.

    Dziecię lasu - Potrafisz szybko i bezszelestnie poruszać się w zalesionych terenach.

    Sokole oko - 50% do precyzji w posługiwaniu używaną bronią dystansową.

    Potencjał magiczny - Twoja dusza jest wrażliwa na energie magiczną.


Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #371 dnia: 05 Luty 2012, 16:04:38 »
Isentor będzie czarował pomyślał Elrond ożywiając się. Wstał i podszedł bliżej. Mogło być ciekawie.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #372 dnia: 05 Luty 2012, 16:17:53 »
//Ja rezygnuję, 4 dni stania w miejscu... zostawiam Guciowi Yarpena.

got2

  • Gość
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #373 dnia: 05 Luty 2012, 16:22:46 »
Danko również podszedł bliżej by ujrzeć ciekawe rzeczy.

Offline Xvier aep Deler

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2089
  • Reputacja: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #374 dnia: 05 Luty 2012, 19:42:46 »
Gatts cały czas stał w kącie. Denerwował się. Nie wiedział co go może czekać. Jednak czuł swego rodzaju ukojenie, czuł w pobliżu bratnią duszę. Zrozumiał dopiero, gdy ujrzał Sada. Mężczyzna wiedział, dobrze wiedział, że odczuwa podobną żądze zabijania.
W Gatts'ie zaczynała budzić się bestia, bestia z czasów bitew. Chciał on mordować, ciąć, podrzynać i dusić. Nie mógł on się już opanować z podniecenia, gdy myślał walce z potworami.
« Ostatnia zmiana: 05 Luty 2012, 19:45:55 wysłana przez Czarny Szermierz »

got2

  • Gość
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #375 dnia: 05 Luty 2012, 20:45:54 »
Danko wyjął łuk i strzałę. Czekał aż będzie moment by wystrzelić pocisk. Przypomniał sobie wtedy bitwę z orkami jeszcze w młodości gdy miał zaledwie 19 lat. Wtedy orkowie bali się wyjść z budynku, a żołnierze ojca i jego własne czekały tylko na moment...

Offline LilithBlade

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 981
  • Reputacja: 1001
  • Płeć: Kobieta
  • Carpe Noctum
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #376 dnia: 05 Luty 2012, 21:11:13 »
Maureen postanowiła zostawić mężczyzn samych sobie. Podeszła do siedzącego na uboczu Flamela. Mimo, że był Dragonem wyraźnie go polubiła. Postanowiła mu więc nieco poprzeszkadzać.
- Ekhem... - odchrząknęła stając tuż obok wyciągając szyję, aby coś przeczytać. - Tak się zastanawiam, czy masz coś może wspólnego z Nicholasem Flamelem... Jeśli Cię uraziłam to przepraszam. - Spojrzała na niego niceo niepewnie, wszak wolała zachować czujność. Nie, żeby go nie lubiła. Po prostu przyzwyczaiła się do przemocy ze strony innych.

got2

  • Gość
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #377 dnia: 05 Luty 2012, 21:14:45 »
Elf zaczął się rozglądać i z niecierpliwością wyczekiwał momentu walki.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #378 dnia: 05 Luty 2012, 21:17:02 »
Mag czytał właśnie bardzo ciekawy fragment o wpływie faz księżyców na zachowanie cieczy poddawanych ogrzewaniu przy użyciu magicznych płomieni. Nie usłyszał cichych i lekkich kroków Maureen, był zbyt pochłonięty zdobywaniem wiedzy. Może nieco fanatycznie pochłonięty... Ale słowa już usłyszał.
- Nie miałaś mnie czym urazić. - odparł i przechylił nieco księgę, aby dziewczyna mogła w nią spojrzeć. Uśmiechnął się krzywo. - I tak, mam coś wspólnego z tą osobą. Wedle poszlak jakie zebrałem ten legendarny alchemik jest moim dziadkiem. - powiedział. - Do niedawna nawet o tym nie wiedziałem. Hmm... powiedźmy, ze moje życie rodzinne zakończyło się dość wcześnie.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #379 dnia: 05 Luty 2012, 21:17:59 »
Elf zaczął się rozglądać i z niecierpliwością wyczekiwał momentu walki.

//Z kąta spowitego nieprzeniknioną ciemnością dobiegają cię ciche dźwięki... Zdajesz sobie sprawę, że to popiskiwanie. Wygląda na to, że reszta drużyny do tej pory nie zauważyła czyhającego tam niebezpieczeństwa. Chyba poczuli się zbyt bezpiecznie wewnątrz wampirzej biblioteki. Ale nie Ty. Twoja zapobiegawcza ostrożność prawdopodobnie pozwoli Ci uratować życie kompanów, bo właśnie z demonicznym wyszczerzem na pyszczkach ruszyła na ciebie armia białych myszy.

Porada: Idź na odwyk i rzuć to paskudztwo ;//



Sory chłopaki, po tej serii 1-linijkowych postów nie mogłem się powstrzymać ;/

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #379 dnia: 05 Luty 2012, 21:17:59 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top