Autor Wątek: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo  (Przeczytany 42709 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #340 dnia: 04 Luty 2012, 22:17:39 »
Diomedes zachichotał pod nosem i wpił usta w krwawiącą ranę. Odessał trochę krwi, która zaczynała brudzić mu już rękaw pancerza i odwrócił się od Sado. Spojrzał na niego przez ramię i lekceważąco podniósł brew.
- No proszę - mówił drwiącym tonem. - A spodziewałem się... Czegoś bardziej widowiskowego - dodał niemal niedosłyszalnym sykiem i całkowicie odwrócił twarz, by znów cichutko zachichotać.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #341 dnia: 04 Luty 2012, 22:19:16 »
-Uspokój się Diomedesie. Znów zaczynasz swoje dziecinne igraszki? Nie chcesz chyba żebym doprowadził cię do porządku. - powiedziałem do Dyuma, który wyraźnie irytował białowłosego.

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #341 dnia: 04 Luty 2012, 22:19:16 »

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #342 dnia: 04 Luty 2012, 22:26:02 »
Nawarre, to ja ciebie mogę przywołać do porządku. Zapominasz się. ÂŁowcy spokój, tak się nie zachowują najemnicy. A do Khera macie sie nie zbliżać. To psychopata.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #343 dnia: 04 Luty 2012, 22:29:32 »
-Trzymaj go zatem na uwięzi, pilnuj swego pupila. Sam mówisz, że nie wypada takie zachowanie.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #344 dnia: 04 Luty 2012, 22:29:52 »
- Słusznie - przytaknął Aragornowi, spoglądając triumfująco na maurena, który najwyraźniej minął się z powołaniem przyzwoitki. Zwycięstwo, nieważne na jakim froncie, zawsze cieszyło Diomedesa.
- Chociaż Kher... Jest interesujący - powiedział, nieco tajemniczym tonem.

Offline Patty

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 7406
  • Reputacja: 7093
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wszechwiedzy nie mam, lecz wiem różne rzeczy
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #345 dnia: 04 Luty 2012, 22:35:20 »
Patrzyłam w milczeniu na sceny, jakie wyprawiali przed chwilą członkowie tej drużyny i niemalże prychnęłam. Nie rozumiałam, po co to robią i dlaczego, choć mało mnie to interesowało. Nie moje małpy, nie mój cyrk. Wyjęłam zza pasa tabakierę, sypiąc nieco zbawiennego proszku na palec. Przyłożyłam go do nosa i wciągnęłam mocno, pociągając nosem. W nozdrzach poczułam charakterystyczne orzeźwienie, wdech sprawiał samą przyjemność. Odetchnęłam głęboko, rozkoszując się przyjemnym zapachem tabaki.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #346 dnia: 04 Luty 2012, 22:41:11 »
Taaak. Takie zwierze. Inteligentne i dające się wytresować.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #347 dnia: 04 Luty 2012, 22:42:45 »
Elrond ziewną potężnie. Rozciągnął członki słysząc charakterystyczne trzaski. Przyglądał się całej sytuacji z niemałym rozbawieniem. Widząc twarz Patty lekko zachichotał. Miał już dość rozmowy o magii, odszedł od grupki by znaleźć jakieś miejsce gdzie będzie mógł sobie w spokoju usiąść. Postanowił zapleść warkoczyki na swojej siwej brodzie.
- Oj Sado, Sado... - mruczał pod nosem dokonując trudnej sztuki fryzjerskiej.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #348 dnia: 04 Luty 2012, 22:49:22 »
-Na razie tresura słabo działa na niego. Nie miałem ochoty na dalsze rozmowy przy szczenięcym zachowaniu Diomedesa, więc odszedłem na bok. Usiadłem pod ścianą niedaleko Vulturiusa i wyjąłem mały pakunek. Było tam krzesiwo, trochę jabłkowego tytoniu i fajka. Odpalając fajkę mogłem się uspokoić i czekać na decyzję reszty w sprawie wyruszenia. Ot zły nałóg z lat podróżowania w bandzie rozbójników. Pyknąłem sobie dwa razy. Jak znikał dym, tak i znikały zmartwienia.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #349 dnia: 04 Luty 2012, 22:53:14 »
- Dające się wytresować? Ciekawe, kto jeszcze jakiś czas zwracał się do mnie per "sir", szczerze dziękując za kupione rzeczy? Jeszcze nikt mnie nie wytresował. Nawet ona... - wysapał Sado, opadając na posadzkę. Jaka ona? O kim ja myślę? Nie pamiętam w życiu żadnej kobiety, która by... Czyżby znowu działanie Dariala? Nie, wyraźnie coś czuję. Takie śmieszne, błogie uczucie, którego nie da się wyrazić słowami. I to bynajmniej nie jest rozkosz zabijanie. Takie delikatne, subtelne, tylko we dwoje. Czy to...?
Mężczyzna rozwarł szeroko oczy, lecz szybko schował głowę między ramionami, zanim ktokolwiek zobaczył przeźroczyste łzy spływające po policzkach. Nie rozumiał, dlaczego płakał, ale było mu bardzo smutno. Jeszcze nigdy w życiu nie czuł się tak ludzko. A może kiedyś? A może nawet niedawno?

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #350 dnia: 04 Luty 2012, 23:03:53 »
Diomedes jak na komendę obrócił się, gdy usłyszał stuk kolan Sada o posadzkę. Mężczyzna... płakał. Czyżby był to kolejny objaw jego szaleństwa, czy może akt ludzkiego zachowania, który jakoś zdołał się przebić przez tą umęczoną psychikę wariactwa? Nie mniej jednak, obraz płaczącego mężczyzny poruszył Diomedesa. Nikły uśmieszek natychmiast spełzł z jego twarzy, oczy zaś z jakimś współczuciem wpatrywały się w cierpiącego mężczyznę. Nie wiedział, nawet nie domyślał się, dlaczego płacze. Powodów mogło być wiele, ale cóż mogło aż tak dogłębnie wstrząsnąć wyrachowanym zabójcą? Musiało to być coś naprawdę dotkliwego. Z jakichś powodów Diomedes chciał się dowiedzieć co to było. Jednak mimo tej chęci stał jak sparaliżowany. Język zamarł mu w ustach, niezdolny do wypowiedzenia choćby pojedynczego słowa, choć usta już miały się otworzyć. Spuścił głowę i powoli przemieścił się w stronę Sado klęczącego na posadzce i ze zdumieniem wpatrującego się we własne łzy.
- A więc... - powiedział cicho, lekko drżącym głosem. - Nie jesteś zupełnie wypłukany z ludzkich uczuć... - wydobył się głos spod kosmyków czarnych włosów opatulających skrzętnie jego twarz.
- Może sam chciałeś się ich wyzbyć? - zapytał cicho. - Nie jesteś zły... Ty... Po prostu wiele cierpiałeś, prawda? - dodał, jeszcze ciszej, jakby bał się, że ktokolwiek naprawdę go usłyszy. Nagle z zawstydzeniem przeczesał nerwowo włosy.
- Ale o czym to ja pieprzę... - powiedział, próbując zamaskować rumieńce wstydu na twarzy.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #351 dnia: 04 Luty 2012, 23:09:51 »
- Zaraz poleje się krew... - wyszeptał tak cicho, by tylko on sam mógł usłyszeć swój głos. Głupi dzieciak...

Offline Koza123

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1806
  • Reputacja: 1380
  • Płeć: Mężczyzna
  • Meeeedyk!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #352 dnia: 04 Luty 2012, 23:19:38 »
- Coś czuję, że będzie nieciekawie...- mówił Konrad sam do siebie również na tyle cicho, aby nie mógł usłyszeć go nikt inny. Młodzieniec miał identyczne wprost przypuszczenia, jak jeden z jego towarzyszy.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #353 dnia: 04 Luty 2012, 23:21:02 »
Sado skulił głowę jeszcze bardziej, po czym zerwał się na nogi, wykonując błyskawiczny ruch ręką. Otwartą dłonią zatrzymał się przed szyją ÂŁowcy. Oczy miał pilne, nie szaleńcze, nie czerwone od smutku. Pilne, normalne.
- Nie odsłaniaj się, ÂŁowco. Gdybym miał sztylet w cholewie, a, uwierz mi, zwykłem niegdyś taki nosić, leżałbyś teraz z poderżniętym gardłem. Fakt, ja prawdopodobnie straciłbym rękę - rzekł, patrząc, jak Diomedes odruchowo wystrzelił swą rękę tuż przy jego przedramieniu. Przy palcu widniał ostry sztylet. - Ludzkie uczucia, które we mnie są, istnieją tylko dlatego, że żyję w tym ciele. Gdy na powrót stanę się draconem z radością się ich pozbędę. Nie mam zamiaru się ograniczać do tak śmiesznym rzeczy jak miłość, nienawiść czy złość, nigdy nie chciałem się nimi kierować. Coś ci się musiało przewidzieć. Słabo mi, musiałem przycapnąć na chwilę. - Mężczyzna zaczął odchodzić pewnym krokiem. Rzucił jeszcze po drodze: - źle myślisz też o bólu i cierpieniu. Wszyscy źle myślicie. Ja do niedawna też tak myślałem. Gdy przekroczysz pewną granicę, odkryjesz prawdę o tym, że ból jest tak naprawdę przyjemnością.
Zachichotał w myślach. Przypomniały mu się te setki ludzi, których skazał na cierpienia. Czyż nie był wspaniały i miłujący, pozwalając im dorosnąć i zanurzyć się w prawdziwej radości? Czyż nie spłynęło na nich prawdziwe szczęście? Czyż nie miał prawa się cieszyć, wiedząc, że daje im to, co najlepsza na tm plugawym świecie? Czyż w takim przypadku nie był wspaniałym bogiem?
Podszedł spokojnie do Zeyfara i zapytał:
- Witaj. Nie masz może drugiej fajki? Dawniej też zwykłem taką palić, a tytoń sprowadzałem z całego kontynentu. Później zastąpiłem ten nałóg innym: takimi śmiesznymi skrętami, bodaj kupiec je papierosami nazywał. Ach, ile bym dał, żeby zapalić choć jednego.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #354 dnia: 04 Luty 2012, 23:28:09 »
Diomedes patrzył jeszcze przez chwilę na odchodzącego Sado. Sposób w jaki mówił o ludzkich uczuciach, podpowiadał młodzieńcowi, że mężczyzna uważa swe ludzkie zachowania za słabość, której za nic nie może ukazać. Potwierdziło to też wycofanie się w kulminacyjnym punkcie i zełganie w żywe oczy na temat swych łez. Diomedes uśmiechnął się. Wszystko zaczynało się układać w zgrabny i składny obraz. Przynajmniej z jego punktu widzenia.
- Dlaczego zatem odchodzisz? By ukryć swoją słabość? - zapytał, nie mogąc się powstrzymać. Opuścił wzrok na sztylet, który jeszcze do niedawna tkwił w niewielkiej odległości od przedramienia Sado.
- I cóż to cię do tej słabości skłoniło? Czy aby nie wspomnienia za czasów, gdy faktycznie byłeś... draconem? - wymówił nazwę rasy nieco niepewnie. Być może niepotrzebnie długo ciągnął tą dziwną waśń zakorzenioną w podstawach świadomości Sado, jednak nie mógł dać w tym momencie za wygraną, kiedy tak wiele rzeczy zaczynał rozumieć. Lub tak mu się wydawało. Co prawda nie był w stanie teraz spojrzeć w oczy towarzyszy, coś go od tego odpędzało, ale nie mógł powstrzymać się, by nie ujawnić prawdziwych uczuć domniemanego demona w ciele ludzkim.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #355 dnia: 04 Luty 2012, 23:32:52 »
-Przypadkiem mam. Lubię być ubezpieczony na różne okazję. - powiedział podając fajkę i paczkę z tytoniem. -Usiądź i ochłoń sobie. Nie wydajesz się dobrym towarzystwem dla Diomedesa, który wręcz uwielbia działać na nerwy innym. Spojrzałem na łowcę i pyknął znów fajką. -Kiedyś w Isghar słyszałem o owych papierosach, ale nie widziałem. Kolejna innowacja zapewne.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #356 dnia: 05 Luty 2012, 10:32:50 »
Sado nie odpowiedział na słowa Diomedesa. Miał ważniejsze sprawy na głowie. Kompletny mętlik z pamięcią, rzeczy, o których zapomniał, kazano mu zapomnieć, chciał lub nie chciał zapomnieć. Myślał, że ma dużo czasu, jednak doszedł do wniosku, że musi jak najszybciej spotkać się z Darialem. Tylko jak?
- Dziękuję bardzo. Palenie zawsze mnie uspakajało - odparł przyjaźnie, nabijając fajkę tytoniem. Zaciągnął się delikatnie i niemal zakrztusił. - Cholera, to ciało chyba nie ma przystosowanych płuc do palenia. Trzeba będzie je nauczyć. Swoją drogą nie przedstawiłem się jeszcze. Sado Kher. - Człowiek wyciągnął dłoń.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #357 dnia: 05 Luty 2012, 10:59:47 »
-Sir Zeyfar Navarre, ale można pominąć tytuły. - odpowiedziałem. -To ciało? Zatem kolejny ożywieniec jak choćby Diomedes czy Aragorn. Namnożyło się was, nie powiem.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #358 dnia: 05 Luty 2012, 11:00:52 »
Gunses podszedł do Isentora
- Mistrzu, może zaczniemy? Przedstawiłem Ci już (kilka stron wcześniej) potrzebne opisy. Czas otworzyć portal...

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #359 dnia: 05 Luty 2012, 11:28:17 »
- Też kiedyś miałem tytuł szlachcica. Nawet podwójny - zaśmiał się. - Czy ożywieniec, to nie wiem. Domyślam się, że w pewnym sensie tak, skoro utraciłem moje dawne ciało dracona, lecz momentu swej śmierci nie pamiętam. Nie czuję też, bym kiedykolwiek podróżował przez świat jako dusza. Mam pytanie co do Aragorna. Mówiąc o nim ożywieniec, masz na myśli tę starą sprawę sprzed lat, przez którą dalej się na mnie tak burzy, czy coś nowego?

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #359 dnia: 05 Luty 2012, 11:28:17 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything