Autor Wątek: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo  (Przeczytany 43111 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #160 dnia: 23 Maj 2011, 21:40:34 »
- Harpie... - mruknął mag. Nigdy by nie przypuszczał, że te nikczemne stworzenia były niegdyś sługami boga ognia. Zapewne to nie ostatnia niespodzianka, jaka ich czeka podczas tej wyprawy. Zainteresowała go wzmianka o źródle magii tutejszych czarodziejów. Lecz sądząc ze słów Joanny niewiele ona o tym wiedziała, więc nie było sensu pytać. Flamel miał nadzieje że podczas podróży po tym świecie będą mieli okazje poznać jakiegoś maga, z którym będzie mógł przeprowadzić dyskusję o magii korzystną dla obu stron.



// Dobra, druhowie. To prawdopodobnie mój ostatni post w najbliższych dniach. Jutro z rana wybywam na dni kilka. Konkretnie do soboty. Ubolewam nad tym, ale tak trzeba. Mam nadzieję że po moim powrocie ta wyprawa będzie jeszcze trwała, bo jest zajebista. Tak więc nie spieszcie się i nie gońcie, jakby was Canis gonił. Czasem może z internetu w komórce zobaczę coście napisali, ale sam nie napiszę. Na komórce posty pisze się niezbyt wygodnie, więc daruje sobie.   

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #161 dnia: 23 Maj 2011, 21:43:15 »
Aragorn nie miał pytań, spytano bowiem o wszystko co sam chciał wiedzieć. Szedł gdzieś w środku kompanii podziwiając okolice. Zastanawiało go jedno, Joanna mimo iż wampirzyca nie okazywała tak typowej dla dzieci Gunsesa "pogardy" dla innych ras, przypomniała mu się sprzeczka Ociana z Domeniciem...

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #161 dnia: 23 Maj 2011, 21:43:15 »

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #162 dnia: 23 Maj 2011, 21:46:33 »
-Interesująca rasa. Wcześniej o nich nie słyszałem, a co dopiero skojarzyć sługów Innosa z takimi harpiami. ÂŚwiat chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Wciąż czeka tyle tajemnic, sekretów i niewyjaśnionych spraw do odkrycia. To powoduje u mnie chęć ich zgłębiania i jakiś cel w życiu.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #163 dnia: 23 Maj 2011, 22:08:53 »

Moczary przerodziły się w trochę przyjaźniejszy krajobraz
- Pamiętam - rzekł Gunses - w drodze do Piątej ÂŚwiątyni jest korytarz, a w nawach ścian stoją posągi. Niektóre przedstawiają wysokie kobiety ze skrzydłami. To zapewne pamiątka po Aniołach Innosa.
- Bardzo możliwe - rzekła Joanna
- Wspomniałaś o uczniach.. Masz uczniów?
- Poniekąd. Każdy młody w Ankorvaacie ma obowiązek przejść praktyki. W Ankorvaacie zdobycie podstawowego wykształcenia jest obowiązkiem każdego obywatela. Potem jest 250 godzin praktyk dla krótkowiecznych i 560 godzin dla długowiecznych. Trzeba je wyrobić i jakimś warsztacie, uczelni, laboratorium, bibliotece albo np. u mnie. Bez zaliczonych praktyk trudno znaleźć robotę w mieście. Właściciele lubią widzieć, że ktoś jest już w czymś względnie dobry. Do mnie przybywają, bo nie ma nic do roboty, posiedzieć, popatrzeć. A godziny i tak będą zaliczone. Przybywają grupami, bo samemu strach jeździć po bagnach.
- Bagna nie powstały od razu?
- Nie... Powstały poprzez działanie demonów, jakie tu się przedostały. A szkoda, ładne podobno były tu tereny. To było kilkanaście lat po aktywacji portalu w górach. Swoją drogą, przedostała się tutaj czwórka braci demonów. Potężne skubańce i żyją do tej pory.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #164 dnia: 23 Maj 2011, 22:18:06 »
- Czwórka braci demonów? - poruszył się Anv. Dla niego jako łowcy demonów, był to temat bardzo ważny. Na Valfden zajmował się ich eksterminacją dla dobra obywateli. Spodziewał się, że skoro istnieją one do dziś, to są to potężne byty. Wszak z pewnością ktoś starał się ich pozbyć. Aczkolwiek chciał pozyskać więcej informacji.
- Wiesz może, pani, coś więcej o nich? Co to za demony? Jak objawia się ich obecność? - pytał, wyraźnie zainteresowany.
« Ostatnia zmiana: 23 Maj 2011, 22:28:22 wysłana przez Anvarunis »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #165 dnia: 23 Maj 2011, 22:32:08 »
- I nie upolowaliście ich do tej pory? Zabawne, nasza kompania z radością w sercu, wyżyna wszystko co stanie nam na drodze i w niemiły sposób wyszczerzy kły. Oczywiście, o ile nie ucieknie. I właśnie chciałem zapytać. Jakie stworzenia możemy spotkać na naszej drodze w czasie podróży? Ponadto chciałem spytać o stworzenie wyglądające mniej wiecej tak... - Nikolai opowiedział Joannie o dziwnym ptako-wampirzym niebieskawym stworzeniu, które zobaczyli, gdy wyszli z ruin.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #166 dnia: 23 Maj 2011, 22:57:54 »
- Nie ubiliśmy ich bo nie mogliśmy - rzekła Joanna - Oni w swoim wymiarze mieli specjalną właściwość. Nie mogli zabić się wzajemnie. Zostali uśmierceni przez inne potężne istoty, których całe szczęście u nas nie ma, a przynajmniej o nich nie słyszałam. Demony przedostały się tutaj i odtworzyły częściowo swój realny byt. Pomnożyły swą moc i sobie tylko znaną właściwość rozpostarły na cały nasz wymiar. Ich nie może zabić nic, co zastali na Ankorvaacie i nic co na nim przyszło na świat. Nie mówię wam tego bez powodu. Wy nie jesteście stąd. I możecie być nie tylko ich potencjalnymi katami ale również ofiarami. Oni postarają się wyeliminować każdego, kto mógłby ich znowu zgładzić. Mamy ich czterech. Nigdy nie poznaliśmy ich imion, więc nazwaliśmy je po swojemu i tak
- Leśne Licho
- rzekła - To taki gnom-skrzat. Taką ma formę. Ma niepowtarzalną moc, którą obejmuje cały wymiar. Jego mocą jest utrzymywanie gatunków w równowadze. Jaki tu przykład... O wiem. Jeśli pewnego roku zabije się bardzo dużo wilków, to w następnym miocie samice urodzą wielokrotnie więcej szczeniąt. Jeśli jelenie się rozprzestrzenią zbyt mocno, to przyjdzie jakaś choroba i wytłucze pół stada. Ru wszytko jest w dziwnej równowadze. Jego moc nie obejmuje jednakże istot rozumnych. Ale już wilkołaki tak - rzekła z goryczą
- Kolejny to demon czarnej magii. Wałęsał się, opowiadając o swych braciach, prosił o przywrócenie go do życia.  Sobór Magii nie zgodził się na to, jednakże pewien człowiek o wielkich i chorobliwych ambicjach oddał się mu. Demon przejął nad nim kontrolę. Teraz jest najpotężniejszym czarnym magiem i arcyliszem w Ankorvaacie. Przejął opuszczoną twierdzę na bagnach i tam włada.
- Złodziej Dusz... To parszywiec. Przejął ciało Elfa, który właśnie umierał, przez co on sam umarł. Jednakże co trzynaście lat wraca zza grobu i przez miesiąc poluje na istoty posiadające dusze. Wyrywa dusze z ciała i karmi się nimi. Co dziwne, nie może wyjść poza bagna. Nie możemy go zabić, ale odkryto, że kiedy atakuje i zobaczy swe odbicie podczas ataku sam siebie uśmierca. Jego duch wraca do grobowca i leży w letargu przez kolejnych trzynaście lat.
- Ostatni to demon głębin. Mieszka w odmętach jeziora. Nie sprawia zbyt wielu kłopotów. Czasem zatopi statek, zaleje pola uprawne, czy zatruje wodę... Nic ciekawego.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #167 dnia: 23 Maj 2011, 23:02:31 »
- Nikolaiu. Demony to nie jest tak prosta sprawa do upolowania jak zwykłe bestie, jakimi zajmują się nasze kompanie, na większości wypraw, czy zadań. Demony to istoty specyficzne i nierzadko bardzo potężne. Zabicie takiego, bez używania specjalnych metod jest ogromnym wysiłkiem. Wnioskuję bowiem, że nie są to typowe demony, jak znane nam ogniste. Na tą czwórkę zapewne wyprawiane były kolejne ekspedycje.To, że wciąż nie zostały pokonane, może jedynie świadczyć o ich sile. Samo zabicie demona, nie świadczy o jego śmierci. Potrzebna będzie wielka moc magiczna oraz nieprzeciętne bronie.  - stwierdził zerkając kątem oka na rękojeść broni na plecach.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #168 dnia: 23 Maj 2011, 23:12:30 »
- Mój stalowy, prosty brzeszczot raczej by się nie nadał - uśmiechnął się szeroko Wampir.
- Niemniej jednak, gdyby zaistniała taka potrzeba, z odwagą i honorem, stawiłbym czoła owym bestiom nie z tego świata.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #169 dnia: 24 Maj 2011, 07:31:45 »
- Pełen niespodzianek jest ten wymiar. - wymamrotał, nieco już zmęczony napływem nowych informacji. Poznawanie nowego świata zapełniało jego głowę kaskadą zupełnie nieznanych dotąd rzeczy. Powoli zaczynał się gubić, ale starał się wszystko sobie uporządkować.
- To znaczy, że możemy mieć niefart i trafić na jednego z tych demonów?

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #170 dnia: 24 Maj 2011, 10:16:20 »
- Dwa egzystują na bagnach po których my zmierzamy - odrzekła - różnie to mogłoby być. Lepiej miejmy się w pogotowiu. - Drużyna szła. Bagna rozciągały się po obu stronach drogi. Trakty był szeroki i zadbany. Widać był ważnym szlakiem dla królestwa. W pewnym momencie Joanna się zatrzymała. Odwróciła się w naszą stronę i gestem nakazała ciszę i spokój. Potem znów wysunęła się na przód i spuściwszy głowę czekała. Nie usłyszeliśmy ich. Zobaczyliśmy ich najpierw. Bardzo blisko nas, kilkanaście metrów po moczarach jechała dziewiątka jeźdźców.
Dopiero kilka metrów przed nami usłyszeliśmy chlupot wody pod kopytami koni. Dziewiątka wskoczyła na trakt, okrążyła nas szczelnym kołem. Konie miały na sobie długie szaty sięgające do ziemi, oraz pochwy na miecze przy siodłach. To nie były zwykłe konie. Ich oczy były zaczerwienione a pod skórą drżały silne mięśnie. Konie nie raz zachrapały przy głowach członków drużyny zapewniając, że mogą ugryźć. Gunses spojrzał ukradkiem na jeźdźców, w zasadzie na tego, który sam wydał mu się przywódcą.
Była to wysoka postać, odziana w czarną grubą szatę z kapturem. Szata spływała po koniu aż do pęcin. Rękawy, długie i szerokie skrywały dłonie i rękojeść miecza. Wystawało samo ostrze. Pokryte smugami świeżej krwi. Jeździec przerzucił miecz nad łbem konia strącając setki kropel krwi z ostrza. Płynnym ruchem schował miecz do pochwy. Inni jeźdźcy tak samo ubrani mieli inne bronie. Dwuręczne miecze, topory, wardyny, jeden miał łuk. Wszyscy zachowywali się niby duchy, niby zjawy. Joanna nie spojrzała na żadnego z nich. Gunses poszedł za jej przykładem i zniżył głowę. Ten, którego Gunses uznał za przywódcę przemówił głosem jakoby zza grobu, jakby powiewem mroźnego wiatru
- Cet'zelmuset oipusetcetilear setvaa'r Set'esrearzetnoicetel?
- Poiretesarle Numenor jelset'es arkertesyvaanoy. Ar tesoi prezetyberyset'zel zet tesarmteselgeoi setvaaiartesar... Ar teselno Vaa'rmpire tesoi Prezetelkerle'ltesy noar dazuset'zy i noar imielnoiu. Jelset'es Parnoelm Ker'evaa'rvaaelgeoi Ker'eyset'ztesarleu - mówiła cicho Joanna. Gunses słysząc, że mówi się o nim podniósł wzrok na jeźdźca. Joanna kontynuowała - Zet vaaoilei prearvaa'r jelset'es oino...
- Zetnoarm prearvaaoi! - rzekł ostro jeździec spoglądając się czeluścią kaptura w stronę Gunses - Jelsetlei Set'esar'eset'zyzetnoar geoi prezetyjmiel i jar geoi prezetjmel. - Joanna nic nie odpowiedziała. Jak na jakiś mentalny sygnał wszyscy jeźdźcy pociągnęli za lejce. Ich rękawice jakie ukazały się z rękawów szat były misternie robione z setek małych części, zapewniających poprawny ruch. Odstąpili on nas, przeskoczyli murek drogi i zniknęli po przeciwnej stronie bagien. Joanna jeszcze przez chwile stałą sztywno, później lekko się rozluźniła i popatrzyła w miejsce, w którym zniknęli między moczarami.
« Ostatnia zmiana: 25 Maj 2011, 18:12:24 wysłana przez Gunses »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #171 dnia: 24 Maj 2011, 10:35:10 »
- Miłym przywitaniem, jakie dotychczas mieliśmy, to to nie było - mruknął Wampir pod nosem.

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #172 dnia: 24 Maj 2011, 10:39:00 »
To było dziwne - skwitował krótko Elf.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #173 dnia: 24 Maj 2011, 10:46:53 »
- Kim oni byli Joanno?

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #174 dnia: 25 Maj 2011, 18:11:20 »
//Przepraszam was bardzo. Wczoraj miałem zakończenie roku szkolnego, a potem dość mocno zakrapianą imprezę.
//Dałem obrazki w moim poście wyżej.

- To Dziewiątka Walczących - rzekła Joanna do Isentora - Została utworzona samoistnie. Ten, który przemawiał, to Van Grestr. On pamięta jeszcze Numenor... Kiedy Wampiry z państwa Elfów przybyły na Numenor, to Van Grestr jako pierwszy zeskoczył na plażę. Legenda głosi, że z krzaków wybiegł wilk i zaatakował Van Grestra, ten położył go jednym ciosem miecza, który przed chwilą widzieliśmy. Miał to być omen, jakoby nastanie wojny między Wampirem a Wilkiem. Z waszej historii można przyjąć, że rzeczywiście taka wojna miała miejsce. Van Grestr zasiada w Dziewiątce Numenoru. 7-8 tysięcy lat temu, stado Wilkołaków zabiło jego żonę i córkę. Zawsze takie napaści były częste, ale ta zapoczątkowała coś nowego. One nie miały szans. Kiedy Van Grestr się o tym dowiedział, wziął największa alfistrową szatę, zbroję i swój miecz i pojechał na bagna. Kilka lat później dołączył się kolejny jeździec. Potem następni. Wszyscy oni są Starożytnymi, czyli mają ponad 25 000 lat. Wszyscy zostali skrzywdzeni, wszystkim Wilkołaki zabiły kogoś z rodziny. Jeżdżą w dziewiątkę i mszczą swych bliskich.
« Ostatnia zmiana: 25 Maj 2011, 18:13:38 wysłana przez Gunses »

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #175 dnia: 01 Czerwiec 2011, 10:06:24 »
W międzyczasie kiedy reszta drużyny poszła walczyć z potworasem, Dev zapragnął zwiedzić Duaen.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #176 dnia: 01 Czerwiec 2011, 19:44:08 »
Miasteczko jest położone na dwóch głównych ulicach. Na placu przy wielkiej studni i wodopoju stały dwa znaki, które wskazywały kierunki.

      <-- Antum || Numenor -->

 <-- Oberża  ||  Kuźnia -->
<-- Wróżbita ||  Stajnia -->
             <-- Płatnerz   ||  Kramy kupieckie -->

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #177 dnia: 01 Czerwiec 2011, 19:52:17 »
Elf popatrz na znak i przeczytał co na nim było napisane. Numenor brzmi dość znajomo, wiec pójdę w stronę Antum jak pomyślał tak zrobił.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #178 dnia: 01 Czerwiec 2011, 19:58:34 »
Zapytawszy się kogoś o dokładniejszą informację
- Antum? - odowiedział Ci staruszek z chałupy schodów - A to miasto portowe. Wielgaśne, ale i daleko. Ze sto, może więcej kilometrów bydzie. O tamą drogą pójdziesz i kto wie, może za dwa dni dojdziesz. Jednakże... Nie masz jakiegoś wierzchowca, a?

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #179 dnia: 01 Czerwiec 2011, 20:02:04 »
Wierzchowców przy mnie brak jak widać, bo i paszy przy mnie nie ma. Pole bez urodzaju w tym roku dostałem

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #179 dnia: 01 Czerwiec 2011, 20:02:04 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything