Autor Wątek: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo  (Przeczytany 42606 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #60 dnia: 20 Maj 2011, 22:05:36 »
Oj robi się gorące. Co to za stworzenia? pomyślał Elf i skoncentrował się. Następnie odsunął się o 2 kroki. Wyjął kostur, zaczerpnął energię magiczną i rzekł:
Ruush Xuash, Ipush Grash, Osh Isarishash
Kryształ w kosturze rozbłysł czerwonym światłem potęgując moc czaru, a następnie nad nim zaczęła się tworzyć duża kula ognista. Nie przybrała ona swoich normalnych rozmiarów, lecz byłą dwa razy większa. Mag uniósł kostur i machnął nim, czym rzucił kulę ognistą w stronę nieznanego monstra. Teraz przyszła kolej na telekinezę. Dzięki niej sprawił, że kula ognia leciała prosto w cel.

[Duża kula ognista, telekineza]
« Ostatnia zmiana: 20 Maj 2011, 22:10:00 wysłana przez Devristus »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #61 dnia: 20 Maj 2011, 22:18:58 »
- Ha! - mruknął Wampir pod nosem. Naciągnął cięciwę ponownie na mechanizm spustowy kuszy. Wyciągnął kolejny bełt z bocznej torby i umieścił na łożu. Celował tym razem w tą samą bestię, z którą walczył przed chwilą Ocian. Ukucnął by nadać większej stabilności jego broni. Nacisnął spust, a bełt wystrzelił w stronę bestii, mając nadzieję trafić w głowę...

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #61 dnia: 20 Maj 2011, 22:18:58 »

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #62 dnia: 20 Maj 2011, 22:23:54 »
-Ach do niczego z taką robotą... - mruknął Zeyfar i chwycił za miecze. Używając swojej zwinności i akrobatyki wymijał ciosy bestii, a sam zadał kilka dość silnych cięć. Połączenie mithrilu i srebra zdawało się doskonałe. Na zmianę to unikając szponów i ogona atakował zaciekle skórę bestii.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #63 dnia: 20 Maj 2011, 22:31:26 »
Anv widząc jakie obrażenia wywołał poprzedni atak, ruszył pędem na bestię. Ta pomimo słabego stanu starała się atakować. Broniąc się machała ogonem niemal na oślep, tylko by odciągnąć mężczyznę od siebie. On jednak nie dawał za wygraną. Naładowanym mieczem blokował bądź próbował wyprowadzić ciosy. Potwór jednak nie miał siły walczyć z szybkim i zwinnym Anvem, który ochoczo wyprowadzał kolejne boczne cięcia mieczem, trzymając go oburącz. W pewnym momencie zamachnął się mocniej , obrócił klingę, wycofał rękojeść i zebraną energię kinetyczną wykorzystał do wykonania obrotu. Tak potężne ostrze, pędzące z obranym pędem, trafiło w tułów nieznanej mężczyźnie istoty. Klinga musiała przeciąć ciało potwora, ponieważ stop materiałów, z jakiego wykonany był miecz, nadawał mu niebywałą ostrość.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #64 dnia: 20 Maj 2011, 22:43:56 »
//Gordian.
//Twoi uczniowie już potrafią wyczuwać czarną magię i wiedzą jakie zaklęcia do niej należą?

//Drago.
//Wyciągnąłeś Ociana. Razem z nim ciągniesz, uczepionego za nogi Wampira, Twego potworowatego przyjaciela.

//Devristus.
//Duża Kula Ognia zamieniła się w Gigantyczną. Posta zajęła się cała ogniem, została oślepiona i dotkliwie poparzona. nadal płonie.

//Nikolai.
//Bełt oderwał róg bestii i zranił ją w głowę. Bestia przejawia stan psychicznie chorej.

//Zeyfar.
//Dotkliwie pociąłeś bestie, która teraz ledo trzyma się na nogach.

//Anv.
//Dopełniłeś dzieła zniszczenia. Potwór wydał ostatnie tchnienie.

//Zauważcie, ze musieliście walczyć z jednym potworem na raz. Następnym razem uwzględnijcie to.
Podsumowanie:
ÂŻywych: 2
Ciężko rannych: 2
Nieżywych: 3

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #65 dnia: 20 Maj 2011, 22:52:50 »
- To są chyba jakieś żarty... - mruknął Dracon, widząc maszkarę, która uczepiła się wampira. Musiało to wyglądać dość komicznie. Mag machnął skrzydłami, chcąc wznieść się wyżej.
- Ocian, weź go kopnij w pysk, czy coś. - powiedział do swojego pasażera. - Albo zmień się w nietoperza, jeśli potrafisz. Może skurwysyn zleci. - mówiąc to mag starał się wznieść jak najwyżej, by ewentualny upadek bestii był dla niej jak najbardziej szkodliwy. Jednak z dwójka pasażerów było to dość ciężkim zadaniem.

Offline Mogul

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5092
  • Reputacja: 5863
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bu!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #66 dnia: 20 Maj 2011, 23:02:54 »
Mag wpadł na dobry pomysł. Chłopak skupił się, przypomniał sobie jak zamienić się w nietoperza. Trwało to krótko. Ocian zamienił się w nietoperza.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #67 dnia: 20 Maj 2011, 23:07:04 »
//Drago & Ocian
//Bestia spadłą. Tak nieszczęśliwie dla niej skręcając sobie kark.

Podsumowanie:
ÂŻywych: 1
Ciężko rannych: 1
Nieżywych: 4

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #68 dnia: 20 Maj 2011, 23:13:13 »
- Mueheh... - zaśmiał się Dracon, gdy głowa stwora wygięła się pod dziwacznym kątem w kontakcie w podłożem. Do tego tej miły dla ucha chrupot! Jako że potwory były na wykończeniu, Zeleris zanurkował szybko i wylądował na mostku pozostawiając wykończenie jedynego żywego potwora (co nie powinno być trudne) reszcie drużyny.

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #69 dnia: 20 Maj 2011, 23:13:51 »
Kurwa! Jakie to twarde! Pomyślał Dev i ponownie wycelował kosturem w dziwnego stora i rzekł:
Osh Isarish Izqiash, Izqihuxuash Grash
Kryształ ponownie rozbłysł czerwonym blaskiem, a na jego końcu powstałą olbrzymia Ognista strzała, którą mag rzucił w przeciwnika. Kontrolował jej lot telekinezą.

[Ognista strzała, Telekineza]

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #70 dnia: 20 Maj 2011, 23:14:47 »
//:Nie nie wiedzą. To co wiem ja nie znaczy, że wiedzą uczniowie. Zwracałem uwagę Anvowi głównie. I zaznaczyłem w swoich postach kto zorientował się co stało się.

Elf widząc żywą pochodnię Devristusa teleportował się za nią i posługując się mortokinezą ukręcił jej łeb tak jak to było z bestią poprzednią. Gdy truchło potwora opadło bezwładnie na ziemię elf powrócił do poprzedniego miejsca w którym stał i zapytał.
-Komuś potrzebna jest jakakolwiek pomoc?

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #71 dnia: 20 Maj 2011, 23:18:32 »
Gdy zauważyłem, że bestia osłabła przez ataki, nie pozostało nic innego jak ją wykończyć. Kolejne dwa cięcia przez tułów były początkiem końca. Następnie uderzenie spadło koło karku. Potem szybki obrót i klinga przeszyła ciało stwora. Mocnym szarpnięciem wycofałem ostrze i tym razem wycelowałem w głowę. Potężne pchnięcie wbiło głownię w łeb bestii.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #72 dnia: 21 Maj 2011, 12:48:09 »
//Odnoszę wrażenie, że Zeyfarq zabiłeś już martwego potwora :P

Wampir rozejrzał się po grupie, która stoczyła walkę. Był zły na siebie za to, że naraził swą kompanię przyprowadzając ich tutaj. Jednakże samotna podróż to była pewna śmierć.
- Czy wszyscy są cali? - powielił pytanie Elfa. Nikt nie zgłaszał żadnych ran. Fakt, Ocian dostał ogonem i był mokry, jednak to nie mogło wpłynąć na jego motorykę. Wampir odwrócił sie plecami do grupy, odszedł kilka kroków dalej w wzdłuż mostu i patrząc na ścianę prastarego lasu rzekł
- Kto chce, niech zawróci. Reszta... Chodźmy dalej - rzekł Gunses i ruszył mostkiem. Starał się być jak najbardziej cicho, aby nie zwrócić uwagi mieszkańców moczarów. Mostek ciągnął się dalej, a grupa kroczyła bacznie uważając gdzie stawiają nogi. W końcu mostek się skończył, a zaczęła się ścieżka. ÂŚcieżka była prawie że na wysokości tafli wody, stąd jej częściowe zalanie. Była to droga, po bokach wzmocniona małymi murkami, które miały zapewne chronić przed zalaniem. Wyłożona była z kamieni, w niektórych miejscach z okrągłych bali drewna. Co ważne, ewidentnie widać było różnicę pomiędzy drogą, a placem dookoła świątyni. Plan był zalany wodą, a droga... Droga była wybudowana już w czasie istnienia moczarów. Zapewne była to droga, wzniesiona i podwyższona na planie starego traktu. Znaleźliśmy się w lesie. Krajobraz był inny od znanego nam krajobrazu Valfden. Drzewa, wysokie do 300 metrów i w obwodzie mające ponad 30 metrów, usiane były roślinkami, lianami, bluszczem i mchem. Drzewa stały we wodzie, ale ich wypiętrzone korzenie pozwoliłyby gdyby zaszła taka konieczność, na przemieszczanie się suchą stopą. Drzewa swe gałęzie zaczynały dopiero w wysokości 20-30 metrów nad ziemią, a ich korony tworzyły baldachim, przez który nie przecisnęło się światło księżyców. W lesie powinno być ciemno, ale niektóre rośliny mieniły się światłem, od fioletowych i niebieskich, przez zielone, pomarańczowe i czerwone, aż do żółtych i prawie białych. Kołysały się lekko, jakoby żyły własnym życiem, jakoby czekały na okazję by coś zjeść. Co jakiś czas widzieliśmy kolonie grzybów wysokości 3-4 metrów i mieniących się jasnoniebieskim światłem. W koronach drzew słychać było ptaki, a po gałęziach cały czas coś przebiegało, niknąc nam z oczu. Parę razy woda zabulgotała niedaleko nas. Parę razy w ciemnościach ukazały się jaśniejące ślepia. Coś zawyło, coś zapiszczało. Kilkanaście kopyt gdzieś daleko rozbryzgało wodę. Kilkakrotnie coś zatrzepotało skrzydłami za naszymi plecami, coś znowu zaryczało niby wół. Las żył i żył spokojnie. Tym dziwniejszym dla nas był widok światła. Widok dużego ogniska i stojącej obok wieżyczki. Obraz ten był daleko przed nami i zakręcie drogi. Jakieś 400-500 metrów. Ognisko było sporawe, ale nie było żadnym stosem. Było najzwyklejszym w świecie ogniskiem. Wieżyczka obok była wzniesiona na żelaznej konstrukcji, w środku mając kilkumetrową drabinkę. I dopiero tam na szczycie była wieżyczka. Mała, na może 2-3 osoby, całkowicie zbudowana z metalu, o malutkich zakratowanych okienkach. Bynajmniej tyle udało się zobaczyć wszystkim tym z wyostrzonymi zmysłami. Inni widzieli tylko światło i bezpostaciowe kształty. Ci pierwsi jednak widzieli, jak światło ogniska opromienia kolosa w tyle. Była to wieżą, ba! zdawała się być małą twierdza. Wysokości ponad 30 metrów i prawie takiej samej szerokości. Okrągła, z szerszym piętrem, z wieloma zakratowanymi oknami i szpiczastym dachem. Z takiego budynku można było być obleganym z dobry miesiąc. Rzecz jasna bez taranu i magii. Jednakże i ognisko i wieżyczka i sama wielka wieża były niczym w porównaniu z tym co stało przed nimi. Bowiem przed ogniskiem, wieżyczką i wielką wieżą stała postać. Dość wysoka, szczupła, za plecami trzymała na skos cienki przedmiot długości kilku metrów. Zapewne była to broń..

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #73 dnia: 21 Maj 2011, 13:00:48 »
Podróż przez ten dziwny las była niezwykła dla osoby, która w lesie spędziła połowę swojego życia. Oczywiście innym lesie niż ten tutaj, ale tak czy inaczej środowisku zbliżonym do tego.
Zbliżając się do dziwnego obozowiska elf całkowicie zgasił jarzący się słabym światłem kryształ kostura, który w tym momencie mógł tylko przeszkodzić.
-Jakiś humanoid. Przypomina Gigantów żyjących w Torgonie.- rzekł przypatrując się postaci siedzącej przy ogniu. -Proponuję nie atakować tak od razu a sprawdzić w kilka osób czy istota ta będzie wykazywać się agresją względem nas. Mogę pójść sprawdzić.- rzekł



A jakieś staty albo chociaż nazwę tych misiaczków dostaniemy?

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #74 dnia: 21 Maj 2011, 13:09:29 »
Dracon prychnął, gdy niemądry wampir zasugerował wycofanie się chętnym.
- Nie po to tłukłem się przez kanały Efehidon, by teraz się wycofać. - burknął, wyrażając chyba opinie wszystkich. Szczerze wątpił, by ktokolwiek skorzystał z propozycji wampira. Sam Zeleris ruszył za Gunsesen w las. Idąc po nim rozglądał się czujnie. Las był żywy, co do tego nie było wątpliwości. Lecz... nie zdawało się by stworzenia tutaj żyjące miały mordercze zachcianki. Sam las był dość niezwykły. Taki... lesisty, ale też nie do końca. W końcu ich oczom ukazało się światło. Jego źródłem było ognisko. Dracon zmrużył oczy i przyjrzał się temu, co zobaczył obok płomieni.  
- Sporawy. - mruknął mag. - Również mogę pójść. - powiedział do Gordiana i reszty. - W razie czego obaj teleportujemy się znacznie szybciej, niż z kimś kto tego nie potrafi. - dodał.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #75 dnia: 21 Maj 2011, 13:13:31 »
-Jeżeli obiecasz trzymać nerwy na wodzy to możemy iść obaj. W końcu jesteś Draconem, a Draconi byli tu wcześniej. Co do elfów to pewności nie ma.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #76 dnia: 21 Maj 2011, 13:17:20 »
- Jaki jest sens takiej obietnicy, skoro nawet ludzie czasami w gniewie niezbyt nad sobą panują? - zapytał, dość logicznie, Dracon. - Ale nie martw się, Mistrzu. Do tej pory jakoś udawało mi się powstrzymywać chęć mordowania wkurzających osobników, więc i teraz raczej dam radę. - może była była to "obietnica" ale zawsze coś.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #77 dnia: 21 Maj 2011, 13:20:40 »
//Staty: Postać ok. 2 metrowa, stojącej postury. Patrz się w naszą stronę.


- Czuje się za was odpowiedzialny - rzekł Wampir do Magów - Zresztą, mogę zniknąć w każdej chwili. Idę z wami.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #78 dnia: 21 Maj 2011, 13:28:50 »
//:Ale ja miałem na myśli staty tych miśków co z wody wyskoczyły. Ten jest suprisem.

-To idziemy.- rzekł elf i ruszył naprzód. Po przejściu kilku metrów uderzył kosturem z ziemię tak by kryształ rozświetlił się ukazując ich pozycję. Wiedział, że takie wtargnięcie do obozowiska w środku jak się zdawało nocy, nie byłoby zbyt przyjaznym posunięciem. Miał nadzieję, że widząc nadchodzących istota nie rzuci się na nich w krwawym szale ale i taką możliwość brał pod uwagę.
-Ciekawe jak my się z nim dogadamy, jeżeli okaże się istotą myślącą...- zamyślił się.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #79 dnia: 21 Maj 2011, 13:31:57 »
Nikolai czekał z grupą. Chciał ruszyć z nimi, jednak go ubiegli i wyruszyli zanim on cokolwiek zrobił czy "napisał". Dla bezpieczeństwa ściągnął kuszę z pleców i załadował bełt, uprzednio naciągając cięciwę. Z dziwną satysfakcją stwierdził, że kusza to wspaniała broń, a ten model który posiadał był swoistą kwintesencją kuszy...

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #79 dnia: 21 Maj 2011, 13:31:57 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything